250 000 : powieść - strona 10
młoda Tarchałowa tak pomizerniała, schudła, to tylko przez tę starą — rzekł Twardzicki.
— Przez biedę — wtrącił kiełbaśnik. — Albo to zje kiedy porządnie, ma jakie wygody? Tarchała sam dużo potrzebuje, stara także sobie krzywdy nie da zrobić. Niema dnia, żeby do mnie nie wpadła to po kawałek kiełbasy, to po kiszkę, a synowa za oboje pości.
— Dobrze jej tak — mruknął powroźnik chudy, zawiędły
www.amssauna.pl
z kędzierzawemi włosami i czarną brodą, który dotąd milczący siedział pod oknem — zachciewało jej się familianta, to teraz ma za swoje.
— Idzie ci o to mój Spytku, że za ciebie nie poszła? Wlazłaby z deszczu pod rynnę — z jednej biedy w drugą.
— Kto to wie? Gdybym miał żonę, jak się patrzy, możeby u mnie inaczej było. Pracowałoby się, jakby było dla kogo.
— Powiadają, że to brat skojarzył to stadło — odezwał się blacharz.
— A tak — potwierdził kościelny — bo to była wielka przyjaźń z Tarchała. Przez niego się poznał z dzisiejszą swoją żoną, umiał mu ją zachwalić, że dobra, pracowita — no, i namówił go, że się ożenił, choć matka była temu strasznie przeciwna.
— Kto to wie, czyby teraz Ignac nie żałował, że namawiał do tego małżeństwa, gdyby tak wrócił i zobaczył ich pożycie.
— Przez biedę — wtrącił kiełbaśnik. — Albo to zje kiedy porządnie, ma jakie wygody? Tarchała sam dużo potrzebuje, stara także sobie krzywdy nie da zrobić. Niema dnia, żeby do mnie nie wpadła to po kawałek kiełbasy, to po kiszkę, a synowa za oboje pości.
— Dobrze jej tak — mruknął powroźnik chudy, zawiędły
Darmowa reklama:
Sauny
Standard tylko dla najlepszych - Sauny - zainwestuj i ciesz się dobrym nabytkiem.www.amssauna.pl
— Idzie ci o to mój Spytku, że za ciebie nie poszła? Wlazłaby z deszczu pod rynnę — z jednej biedy w drugą.
— Kto to wie? Gdybym miał żonę, jak się patrzy, możeby u mnie inaczej było. Pracowałoby się, jakby było dla kogo.
— Powiadają, że to brat skojarzył to stadło — odezwał się blacharz.
— A tak — potwierdził kościelny — bo to była wielka przyjaźń z Tarchała. Przez niego się poznał z dzisiejszą swoją żoną, umiał mu ją zachwalić, że dobra, pracowita — no, i namówił go, że się ożenił, choć matka była temu strasznie przeciwna.
— Kto to wie, czyby teraz Ignac nie żałował, że namawiał do tego małżeństwa, gdyby tak wrócił i zobaczył ich pożycie.
Oznaczenia: Sauny