www.xcrzeszow2008.pl

250 000 : powieść - strona 34
gle i wodę, parę razy pukała i zaglądała do okna, a nikt nie myślał wstać, tak mocnym był ich sen.
Dopiero głośny płacz dziecka obudził najprzód Bulikową. Zaspana zerwała się i pobiegła uspokajać maleństwo. Tarchała także się tem przebudził. Ziewnął głośno parę razy, wstał z niewygodnego posłania, przeciągnął się, że aż kości zachrupotały w stawach i wszedł do izdebki, gdzie leżała żona.
— Trzeba będzie
Darmowa reklama:

Efect

Standard tylko dla najlepszych - Efect - zainwestuj i ciesz się dobrym nabytkiem.
www.doradztwoefect.info.pl
rumianeczku dla dziecka zagotować, bo głodne — rzekła Bulikowa do wchodzącego.
— A żona śpi jeszcze?
— A śpi. Trzeba ją będzie obudzić. Dosyć już tego spania. Pani Tarchałowa, pani Tarchałowa — mówiła, trzęsąc ją lekko za ramię; ale że dziecko zaczęło znowu płakać, jakby kto kota za uszy ciągnął, więc Bulikowa wzięła je co prędzej na ręce i uspakajała, chodząc z niem po izbie.
— Psi, psi — psi, psi — a cicho bębnie. Każ ta pan, panie Tarchała, zagrzać trochę rumianku. — A to się drze, dobry ma głos. Psi, psi...
Tarchała pokręcił się po izbie, nie umiejąc sobie poradzić. Na szczęście weszła posługaczka i we dwoje krzątali się koło rumianku. Bulikowa tymczasem z dzieckiem na ręku zbliżyła się znowu do chorej i poczęła ją budzić.
— Pani Tarchałowa, pani Tarchałowa, słyszy pani!... A cóż też to za spanie takie... Pani! — na-
Oznaczenia: Efect