www.xcrzeszow2008.pl

250 000 : powieść - strona 49
— Byłaby skończyła dwadzieścia we Wrześniu,
— Taka młoda... aj waj!
— Ażebycie wiedzieli, co to za dusza była, to poszukać. Nieraz bywało człowiek się zawieruszył z kompanami, wrócił do domu, jak nieboskie stworzenie i nie zawsze w dobrym humorze, czasem i wybił. A ona, żeby też słóweczko złe powiedziała, jak to inne. Nie, tylko chodziła za mną, jak ta owieczka potulnie i prosiła: Markusiu powiada, rozbierz
Darmowa reklama:

Efect

Standard tylko dla najlepszych - Efect - zainwestuj i ciesz się dobrym nabytkiem.
www.finanse.efect.info.pl
się, połóż — mówi — a to niewyspałeś się, źle wyglądasz, jeszcze mi się rozchorujesz. I tak człowieka jakoś ugłaskała, uchodziła, że aż serce się radowało. A jaka to była pracowita, zabiegliwa—po nocach nie dosypiała — ciągle coś reparowała, szyła, prała, bez sługi się obywała, żeby tylko tego grosza z domu nie wydać.
— A czy my to nie wiemy — wtórował mu żyd ta to ona po całem mieście z tego słynęła.
— Ona nie była taka ładna — mówił Tarchała, rozpamiętywając dalej cnoty nieboszczki, oparty obiema rękoma na stole — ale jej dobroć to miliony, wartała. I cały ród był taki, — bo i brat, choć to tylko prosty szewc, ale to także była dusza... lepsza od niejednego księdza.
Rozgadał się na dobre i to mu ulgę sprawiało. Żyd słuchał z poważną miną, a przynajmniej wybornie udawał, że słucha, puszczając dymy z krótkiej
Oznaczenia: Efect