www.xcrzeszow2008.pl

250 000 : powieść - strona 85
— Markusiu! Markusiu! — upominała go półgłosem trącając nieznacznie łokciem — bój się Boga, co sobie pomyślą?
Dbała wiele o opinię nawet takiej służby i siliła się przybranemi tonami imponować jej, a zarazem pokrywać złe znalezienie się syna.
— Markusiu, synku drogi, ty nic nie jesz kochanie. Czy ci nie smakuje? Może wina?
— Dobrze, dajcie wina—odezwał się z fantazyą Tarchała.
Darmowa reklama:

Doradztwo finansowe efect

Standard tylko dla najlepszych - Doradztwo finansowe efect - zainwestuj i ciesz się dobrym nabytkiem.
www.wspolpraca.doradztwofinansowe.pl
Było to bowiem właśnie w chwili, kiedy przyszła mu myśl odkupienia biletu. Ten pomysł wydał mu się doskonałym, zakorkował nim sumienie i odetchnął nieco.
— Dajcie wina na fra...
Urwał i z przestrachem spojrzał po służbie, czy przypadkiem z tego słowa nie domyśla się czego. Pomieszanie zamaskował uśmiechem i poprawił się:
— Na frasunek dobry trunek, ale na uciechę jeszcze lepszy. I wy sobie nalejcie, musicie wypić za pomyślność moją.
— Markusiu, — upominała go matka po cichu — to przecież tylko służba... lokaj.
Kobieta daleko prędzej oryentowała się na stanowisku, na jakie ją los wyniósł. Tarchała nie mógł jeszcze z tem się oswoić; żyłka do fundowania, do wesołej kompanii odzywała się w nim jeszcze na widok kieliszka.
Służba z należną rewerencyą i winnem uszano-
 
Oznaczenia: Doradztwo finansowe efect