Podróże humorystyczne Amszterdam - Paryż - Wenecya - strona 50
Breughel młody jeszcze, ale już sławny i bogaty, wjechał do Antwerpji w karecie ciągnionej czterma końmi, za pojazdem wielkiego lisięcia który go uprzejmie przyjął w Bruselli. Wielkie tyło zadziwienie Antwerpijanów, nieprzyzwyczajonych wówczas przez Rubensów, Tenjersów i Van-Dykków do widzenia malarza w książęcym powozie. Rubens ofiarował mu swą przyjaźń choć go znajdował trochę
www.wagraf.pl
dziwacznym: Breughel raził Antwerpskiego malarza zupełnie kobiecą wykwintnością swojego ubrania. Niemniej wszakże stali się szczerymi przyjaciółmi. Wszystkie znakomite domy miasta otworzyły się dla niego, cała arystokratyczna młodzież szukała jego towarzystwa. Założył wielką pracownię która była jakby akademiją i muzeum. Wielcy owocześni malarze rozprawiali tam i malowali, pomiędzy innymi, Rubens, Van Baëlen, Korneliusz Schut, Rottenhamer.
Po kilku miłosnych i kawalerskich przygodach Breughel ożenił się, zakochawszy się namiętnie w pięknej Magdalenie Van Alstoot, którą spotkał na balu u arcy-księcia.
Magdalena była sierotą czy wdową; miała, podług Korneliusza Schut, który opiewał jej, wdzięki w pełnych zapału rymach, niejakie podobieństwo z Magdaleną z Pisma Świętego. Oto jej
Darmowa reklama:
Stemple
Standard tylko dla najlepszych - Stemple - zainwestuj i ciesz się dobrym nabytkiem.www.wagraf.pl
Po kilku miłosnych i kawalerskich przygodach Breughel ożenił się, zakochawszy się namiętnie w pięknej Magdalenie Van Alstoot, którą spotkał na balu u arcy-księcia.
Magdalena była sierotą czy wdową; miała, podług Korneliusza Schut, który opiewał jej, wdzięki w pełnych zapału rymach, niejakie podobieństwo z Magdaleną z Pisma Świętego. Oto jej
Oznaczenia: Stemple