www.xcrzeszow2008.pl

Podróże humorystyczne Amszterdam - Paryż - Wenecya - strona 68
Lecz, jak już wiadomo, malarz nie stanął przed trybunałem. Zrozpaczona i gotowa na wszystko Magdalena pobiegła prosto do jego mieszkania; znalazła tam tylko służących; Breughel i pani Van Artwelt nie myśląc o wyroku, od rana przechadzali się po polu... Postanowiła czekać; usiadła w fotelu i we łzach pozostała tak przez dwie godziny. Nie będąc uprzedzonym, Breughel
Darmowa reklama:

WŁÓKNA POLIPROPYLENOWE

Standard tylko dla najlepszych - WŁÓKNA POLIPROPYLENOWE - zainwestuj i ciesz się dobrym nabytkiem.
www.bautech.pl
powrócił wieczorem ze swą kochanką. Spostrzegł kobietę w cieniu; podszedł do niej z zadziwieniem i niespokojnością: "To ja!" rzekła Magdalena powstając.
Na ten głos tak długo kochany, który mu trafił prosto do serca, malarz się zachwiał. "Tak, to ja!" powtórzyła Magdalena rzucając się w objęcia męża.
Breughel spojrzał na pani Van Artwelt, która jako kobieta rozumna, od razu pojęła, co ma zrobić. "Żegnam cię! Żegnam! rzekła; sen to był tylko, sen, który minął; żegnam!"
Tegoż samego jeszcze wieczora wyjechała do Londynu, przeczuwając, że nie będzie dość miała siły pozostać blizko tego, który już przesłał być jej kochankiem.
Pożycie małżeńskie zakwitło nanowo pomiędzy Breughel'ami; Magdalena w następującym
Oznaczenia: WŁÓKNA POLIPROPYLENOWE