www.xcrzeszow2008.pl

Poezye - strona 82
VII.
Na ziemi wszystko nagie, krom obłudy.
I w niebie wszystko gołe, jak i w życiu:
Pomniki, dzieci, bóstwa, dzikie ludy,
I serca piękne nie chcą być w ukryciu.
Ztąd, zgódź się pani, że trwam w nadużyciu:
Gołym bohater mój będzie, jak wprzódy.

VIII.
Cisza zaległa w wątku tej powieści
Na wszystkich członkach młodzieńczego
Darmowa reklama:

Kompresory tłokowe

Standard tylko dla najlepszych - Kompresory tłokowe - zainwestuj i ciesz się dobrym nabytkiem.
www.unigoods.com.pl
ciała.
Już go Najada z płaczem pożegnała,
I słychać tylko, jak woda szeleści
Na spodzie wanny cichutka, nieśmiała,
I z kranów krople sączą pieśń bez treści.

IX.
Był zachód słońca i był miesiąc wrzesień.
Dla nas ten miesiąc smutną wróży jesień,
Cudny, gdzie z słońca czerpią, jak ze zdroju.
Hassan, drzwi nogą pchnąwszy od pokoju,
Opium z bursztynu ciągnął bez uniesień,
Szczęśliwiec. Lubiał sen i żył w spokoju.

X.
Wzrost jego wprawdzie liczył się na cale,
Ale go może duma podwyższyła,
Choć bez potrzeby nie zdradzał się wcale.
Drobniutka postać zbyt wymowną była,
Miał pyszne kształty. Snać matka, wspaniale
Chcąc go wykończyć, małym go zrobiła.
Oznaczenia: Kompresory tłokowe