Powódź ; Lilli : nowele - strona 57
Pojmuje pani, że wymówiłam się. Nie można się zadawać z byle kim.
Lili przybrała przy tych słowach minę, obrażonej księżniczki. Przyjaciółka jej była stanowczo pobitą; nie ma własnej parasolki i nikt jeszcze nie starał się być jej przedstawionym. Pobladła, jak kobieta, zmuszona patrzeć na tryumf rywalki. Objąwszy wpół Liii, starała się tak, aby ta tego nie spostrzegła, pomiąć jej z tyłu sukienkę. Swoją drogą nie przestawała
www.bautech.pl
ani na chwilę wdzięczyć się do niej ślicznym uśmieszkiem białych, drobnych ząbków, gotowych kąsać każdej chwili.
Oddaliwszy się znacznie od swych matek, dziewczynki spostrzegły, że je obserwuję. W tej samej chwili stały się słodsze. Poczęły roztaczać usilnie kokieteryę kobietki, która chce zwrócić i zatrzymać na sobie cudzą uwagę. Jakiś pan im się przypatruje!... Och! córki Ewy!... Szatan was kusi już w pieluchach!
Nagle parsknęły śmiechem, Jakiś szczegół mej toalety zwrócić musiał ich uwagę i wydał im się komicznym; zapewne mój kapelusz, wyszłego z mody kształtu.
Poczęły śmiać się ze mnie w całem tego słowa znaczeniu. Chichotały, zasłaniając usta i wargi przygryzając, zupełnie jak damy w salonie. I w końcu zaczęło mnie to żenować; zaczerwieniłem się i nie wiedziałem, co zrobić z sobą. Wreszcie uciekłem! — zostawiając paniami placu te dwie smarkate.
Lili przybrała przy tych słowach minę, obrażonej księżniczki. Przyjaciółka jej była stanowczo pobitą; nie ma własnej parasolki i nikt jeszcze nie starał się być jej przedstawionym. Pobladła, jak kobieta, zmuszona patrzeć na tryumf rywalki. Objąwszy wpół Liii, starała się tak, aby ta tego nie spostrzegła, pomiąć jej z tyłu sukienkę. Swoją drogą nie przestawała
Darmowa reklama:
ZACIERACZKI
Standard tylko dla najlepszych - ZACIERACZKI - zainwestuj i ciesz się dobrym nabytkiem.www.bautech.pl
Oddaliwszy się znacznie od swych matek, dziewczynki spostrzegły, że je obserwuję. W tej samej chwili stały się słodsze. Poczęły roztaczać usilnie kokieteryę kobietki, która chce zwrócić i zatrzymać na sobie cudzą uwagę. Jakiś pan im się przypatruje!... Och! córki Ewy!... Szatan was kusi już w pieluchach!
Nagle parsknęły śmiechem, Jakiś szczegół mej toalety zwrócić musiał ich uwagę i wydał im się komicznym; zapewne mój kapelusz, wyszłego z mody kształtu.
Poczęły śmiać się ze mnie w całem tego słowa znaczeniu. Chichotały, zasłaniając usta i wargi przygryzając, zupełnie jak damy w salonie. I w końcu zaczęło mnie to żenować; zaczerwieniłem się i nie wiedziałem, co zrobić z sobą. Wreszcie uciekłem! — zostawiając paniami placu te dwie smarkate.
Oznaczenia: ZACIERACZKI