www.xcrzeszow2008.pl

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2
Koźmian Andrzej Edward


Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 1
" PAMIĘTNIKI Z DZIEWIĘTNASTEGO WIEKU. Tom drugi.   WSPOMNIENIA Andrzeja Edwarda Koźmiana. Tom drugi. PoznaÅ„, NakÅ‚adem MieczysÅ‚awa Leitgebra. 1867. "

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 2
" Pani Zofii z Potockich Kissielleff w dowód wdzięcznej pamięci jej przyjaźni dla Andrzeja Edwarda Koźmiana syn autora poświęca. "

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 3
" SPIS ROZDZIAÅ?ÓW TOMU II. [Numery stron podano wedÅ‚ug oryginaÅ‚u] RozdziaÅ‚ X. Od zgonu cesarza Aleksandra do koÅ„ca sÄ…du sejmowego. Rok 1826, 1827, 1828 ... 1 RozdziaÅ‚ XI. Od koÅ„ca sÄ…du sejmowego do koronacyi włącznie. Rok 1828 i 1829 ... 76 RozdziaÅ‚ XII. i XIII. Paryż. Koniec..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 4
" nifest cesarski. WydziaÅ‚ dyplomatyczny. Obawa kontrrewolucyi ... 419 RozdziaÅ‚ XVI. Ucieczka Lubowidzkiego. Manifest. ZwoÅ‚anie sejmu. Dzienniki. WydziaÅ‚ dyplomatyczny. Ultrarewolucya. Powrót Jezierskiego. ZÅ‚ożenie dyktatury ... 433   * * * "

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 5
" ROZDZIAÅ? X.   Cesarz Aleksander, którego umysÅ‚ od lat kilku zaciemniÅ‚ siÄ™ jakimÅ› niezwykÅ‚ym smutkiem i nabyÅ‚ skÅ‚onnoÅ›ci do wyobrażeÅ„ mistycznych, odmieniÅ‚ siÄ™ także w obojÄ™tnoÅ›ci, jakÄ… zwykÅ‚ byÅ‚ okazywać małżonce swojej, cesarzowej Elżbiecie. Stan jej zdrowia..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 6
" czucia. Wkrótce po przybyciu do Taganrogu zwiedzając podobno jakiś pobliski monaster, zaziębił się monarcha, w skutku czego róża, na którą cierpiał w nodze, skryła się, przyszła gorączka, źle, jak mówiono, leczona i po kilku dniach choroby potężny władca Rosyi, nie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 7
" raz więcej rozwijała się zmiana jego usposobienia i wyobrażeń. Te, które był upodobał sobie, które ośmielał i wspierał, zaczął zniechęcać, potępiać, prześladować; zawód obudzonych nadziei ostudzał zapał i ufność zawiedzionych: epoka druga żywota cesarza Aleksandra..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 8
" rzyÅ‚, zniszczyć nie zechce. Któż mógÅ‚ być pewnym, ie nastÄ™pca jego bÄ™dzie siÄ™ mniemaÅ‚ zwiÄ…zanym przyrzeczeniami poprzednika? Å?atwo wiÄ™c pojąć, że gdy wieść o zgonie jego uderzyÅ‚a w WarszawÄ™ i rozbiegÅ‚a siÄ™ po kraju, obawa i niepewność staÅ‚y siÄ™ pierwszem wrażeniem..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 9
" tego rozkazu i że te papiery obejmowały list wielkiego księcia Konstantego z 14 (26) stycznia 1822 do cesarza Aleksandra, w którym zrzekał się następstwa tronu, manifest cesarski z 16 sierpnia 1823, mocą którego na zrzeczenie się wielkiego księcia cesarz zezwolenie udzielał i..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 10
" kryty. W. książę Konstanty, który, mając przykład ojca przed oczyma, lękał się tronu, trwał w swojem zrzeczeniu się praw do niego. Wielki książę Mikołaj, który wiedział o niem, lecz znał ruchliwy, zmienny, kapryśny umysł brata a razem przywiązanie ludu rosyjskiego do..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 11
" znajdował się on w nadzwyczajnym stanie rozdrażnienia i gwałtowności. Zamknięty w swoim Belwederze, nie pokazując się publicznie, gniewał się ciągle, miotał i wyrzekał. Najprzód żal jego po zgonie brata był głęboki i nieobłudny, potem myśl sama, że mógłby być zmuszony do..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 12
" polski zawziętego cesarza opisywałem, dowiedziałem się, że już nie żyje. Wróćmy do poprzedniego opowiadania i przypomnijmy, że do manifestu cesarskiego przyłączone zostały alegata, które światu wytłómaczyły całą tajemnicę następstwa tronu rosyjskiego. Alegatami temi były:..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 13
" Opatrzność wspierała go w stałych chęciach poświęcenia dni kochanej ojczyźnie i wstępowania w ślady poprzednika. "Bogdajby, "dodawał nowy cesarz, "panowanie nasze było przedłużeniem rządów jego i bogdajbyśmy potrafili ziścić wszelkie dążące do szczęścia Rosyi zamiary..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 14
" Z ogłoszonych alegatów dwa szczególniej godne są uwagi i wspomnienia; pierwszy list w. księcia Konstantego do cesarza Aleksandra, obejmujący zrzeczenie się jego praw do tronu, drugi odpowiedź cesarza. Ten pierwszy rzuca światło na jedną część tej dziwnej i potwornej mięszaniny,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 15
" Odpowiedź cesarza Aleksandra uznaje to dziwne wyznanie za sprawiedliwe. "Przeczytałem, mówi on, list twój z wszelką uwagą, jakiej wymagał; umiejąc zawsze cenić wzniosłe uczucia twego serca, nic nie znalazłem w tym liście, coby mnie zadziwić mogło. Jest on dla mnie nowym dowodem..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 16
" sności rozpoznać i opisać można. Ale jakże zbadać i określić to, co jest zmiennem, ruchliwem, kapryśnem, żadnej rachubie ani żadnym prawidłom logiki nie podległem? Ten dziwny człowiek był pół człowiekiem, pół zwierzem i fizycznie i moralnie. Rysy twarzy jego były bardziej..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 17
" książę Czartoryski, że gdy, będąc jeszcze bardzo młodym, zostawał na dworze cesarzowej Katarzyny razu jednego na balu dworskim, gdy cały dwór się już zebrał i cesarzowa przybyła, wielki książę Konstanty sam się jeszcze nie ukazał. Cesarzowa, zadziwiona jego niebytnością,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 18
" Przybywszy do Warszawy i objąwszy dowództwo nad wojskiem polskiem, chcąc je nagiąć do drobiazgowego porządku, do karności, przeistaczającej żołnierzy w machiny bez czucia i myśli, i do wszelkich kaprysów swoich, dopuszczał się obelg i gwałtów, które wielu i dowódzców i..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 19
" wpadł do izbebki, rozpoczął bójkę z przekupką, szukając ukrytego żołnierza, rozrzucił jej poduszki i piernaty, te się rozprówszy, obsypały całego księcia pierzem, a tak nie znalazłszy żołnierza, wykułakowawszy przekupkę, z pierzem w włosach i na mundurze i z poniżeniem..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 20
" ustąpił a korzyścią, swoją, rzekł w. książę do niego: "On me dit, M. le Comte, que vous avez bien vendu votre maison". — "Aussi bien, que je l'ai pu", ze zimną, obojętnością odpowiedział zapytany i raz na zawsze zamknął usta dokuczliwemu Panu. Często jedno słowo zabawne lub..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 21
" Przytoczyliśmy niektóre szczegóły z życia w. księcia, do których wiele innych moglibyśmy dodać, aby niejakie światło rzucić na te dziwną mieszaninę i sprzeczności, które stanowiły tło jego duszy i umysłu a które przecież nie tworzyły, jakeśmy to już uważali, wyraźnego i..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 22
" Już podczas ostatniej swojej bytności w Warszawie cesarz Aleksander otrzymał wyjawienie przez jednego ze spiskowych tajemnicy spisku, wiedział o sprzysiężeniu się na jego życie, o tajemnych związkach, coraz się więcej rozszerzających w wojsku, o stosunkach spiskowych Rosyan z..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 23
" szeniem manifestu, spiskowi odbywali narady i przygotowywali się do działania. Lecz gdy manifest cesarza Mikołaja ogłosił Rosyi wstąpienie jego na tron i nakazał złożenie przysięgi, dzień wyznaczony na przysięgę przeznaczono na wybuch. Nie będę tu rozszerzał się obszernie nad..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 24
" sek uknowany został przez młodych oficerów, nie rozgałęził on się w wojsku między żołnierzami. Brak udwagi w uderzeniu na pałac cesarski, dopóki silniejsze oddziały wiernego wojska nie zebrały się, brak planu i dowództwa objawiły nieudolność spiskowych. Książę Trubecki,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 25
" zaś mówiono i twierdzono, że, idąc za jego radą, cesarz zdobył się na odwagę ukazania się buntownikom i nadstawienia piersi — było błędnem i p. Stefan Grabowski, już opuściwszy swoją posadę ministra sekretarza stanu, najsilniej temu zaprzeczał, zapewniając, że cesarz..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 26
" otrzymałem w liście moich rodziców z Warszawy pisanym. Pospieszyłem więc zaraz do Lublina do jenerała Morawskiego dla powzięcia nowych i bardziej szczegółowych doniesień. Zastałem wszystkich znajomych, odurzonych tak wielkim i nieprzewidywanym wypadkiem; lecz że życie ludzkie jest..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 27
" mać do chrztu jego dziecko i ztąd nasz dygnitarz uważał go dobrodusznie za przyjaciela domowego. On to także zapytał raz Morawskiego i mnie: czy Władysław Warneńczyk nazwany został Warneńczykiem za życia czy po śmierci, gdyż nie raz i w literackie i w historyczne spory lubił się..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 28
" zabawiał i rozśmieszał złośliwy dowcip Morawskiego i jak obfitą był kopalnią, dla niego. Jak on w Lublinie, tak mistrz ceremonii Zaboklicki w Warszawie odgrywał rolę urzędowego płaczka. Po odebraniu urzędowej wiadomości o zgonie cesarza obchodził on wszystkich znajomych i już w..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 29
" gwardyi strzelców Seweryna Krzyżanowskiego, Andrzeja Plichty, sekretarza rady stanu, księdza Dębka. Majewskiego, oficera od ułanów, Adolfa Ckhockiego, Alberta Grzymały, który jeszcze w styczniu miał mowę, pogrzebową, na uczczenie Staszica, o której wyżej wspomnieliśmy, Michała..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 30
" mieli być poddani ci, którzy byli krajowcami konstytucyjnego królestwa? W. książe, który się lękał odkrycia rozgałęzionego spisku w wojsku i chciał wojskowych oszczędzać, życzył sobie komisyi zależnej od siebie. Wyznaczenie śledztwa wojskowego byłoby było zbyt wyraźnem..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 31
" nemu, który się usłużnem narzędziem władzy stanie. Uwagi te miały poniekąd słuszność za sobą. lecz smutny jest stan polityczny, w którym, nie mogąc ochronić zasad, myśli się tylko o ocaleniu osób. Jakkolwiek bądź, pan Zamoyski powinien był, nie zważając na te względy,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 32
" nych; to znowu założył u siebie drukarnią i namiętnie drukował, nawet moje Dwa dni w Szwajcaryi Saskiej; to ożywiony gorąca, dobroczynnością, urządzał widowiska na korzyść ubogich i sam w nich udział przyjmował; to winnym czasie oddał się przemysłowi, wyrabiał cydr z jabłek..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 33
" z kim przestawał, umiał zniewolić i podbić. Wielkie też było jego powodzenie w spółeczeństwie w kraju i za krajem. Świetnemi późnej szczycił się zdobyczami, stał się Napoleonem salonów. W owym czasie, licząc zaledwie rok 16 życia, był już usamowolniony, używał z..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 34
" i dziecinna wyobraźnia ministra troiła. Za powrotem do Warszawy opowiadał on z uniesieniem, jak drogie skarby wynalazły się w klasztorze Częstochowskim. Wieść o nich rozeszła się po kraju i doszła do hrabiego Męcińskiego. Ten mając dowód w papierach familijnych, że Rakocy wśród..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 35
" niami arystokratycznemi, — tak szczególną sprawą z Matką Boską jak przemyślnemi fortelami, któremi ją popierał i swój kredyt utrzymywał. Nastrojoną mając całą postawę i minę do swych arystokratycznych przywidzeń, utrzymywał, że ród Męcińskich był najznakomitszym rodem w..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 36
" stament, odczytania takowego zażądał i okazało się, te tym razem nie skłamał; dramatyczna była chwila, w której jenerał, znany także z przewidzeń arystokratycznych, przekonał się o legacie i dowiedział się, że Kruk Róży musi ustąpić. Nie stracił jednak przytomności i..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 37
" śmiałości do bezczelności posuniętej i że ścisła uczciwość nie jest koniecznym warunkiem w świecie wymaganym. Przed powrotem moim na wieś najboleśniejsza strata dotknęła społeczeństwo warszawskie. Najsędziwsza i najczcigodniejsza z pań polskich Maryanna Lanckorońska,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 38
" w nim udział, za co od Stolicy Apostolskiej napomnieni i cenzurą duchowną dotknięci zostali; sam najgorliwszy kapłan, biskup krakowski Woronicz, skazał się na rekolekcje u Cystersów. Na tym obchodzie, który powinien się był odbyć z niezakłóconą powagą i godnością, młodzież..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 39
" nowajców na śmierć było skazanych, inni na ciężkie roboty w Syberyi. Panujący trzydziestu życie darował.. Lecz jeżeli dla nich korzystał z swego przywileju monarszego ułaskawienia tak, jak należało, dla jednego z osądzonych użył go w dziwny sposób, karę lżejszą,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 40
" w sobie prawdę, która krwią poświęcenia oblaną została, nie jest nigdy straconą: prędzej czy później odnowi się i plon wyda. Okrzyk: "niech żyje Rosya, niech żyje wolność!" bez echa wtenczas w przestrzeń rzucony, zabrzmi w późniejszych czasach, a jeżeli przeznaczeniem jest..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 41
" Kiedy ta sprawa utrzymywała umysły w stanie niepewności i rozdrażnienia, stary namiestnik tymczasem zbliżał się do końca dni swoich i wśród letniego dnia otworzyło się po nim dziedzictwo najpierwszego dostojeństwa w kraju, które w wielu żądnych wyniesienia obudziło nadzieje i..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 42
" woli swojej narzędziem, wyniosła go najwyżej i przewyższyła jego nadzieje. Wdzięcznością i świetnością swego nowego położenia związany, nic zawiódł oczekiwania władzy, wiernie i powolnie jej służył. Dawny republikanin połączył z ślepem posłuszeństwem samowładztwu..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 43
" jączkowa żądała, by mój ojciec przemówił, lecz on, czując trudność pogodzenia tego, co przyzwoitość względem zmarłego nakazywała, z tem, czegoby wymagała publiczność, potrafił się wymówić. Mówiono, że przed śmiercią spowiedzi odbyć nie chciał, lecz gdy w. książę..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 44
" nister tak zrÄ™cznie użyć wpÅ‚ywu i namowy ks. Å?owickiej, iż wielki książę po dÅ‚ugiej walce z sobÄ… na dni kilka przed koronacyÄ… daÅ‚ siÄ™ ubÅ‚agać i pospieszyÅ‚ do Moskwy. StanÄ…Å‚ on tam w wigiliÄ… obrzÄ™du, gdy najmniej byÅ‚ spodziewany. Gdy cesarzowi dano znać, że starszy brat..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 45
" rze i nikczemnemu służalstwu szlachty rosyjskiej, opowiadał on z oburzeniem, że wszystkie rodziny osądzonych i na Sybir wywiezionych więźniów z większą od innych skwapliwością i dworskością, przyjmowały udział w festynach koronacyjnych, że matki, siostry, bracia, stryjowie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 46
" à vous de nous exposer à quatre dangers". Książę nieco głuchy mniemał, że źle dosłyszał, lecz gdy mu w. książę tę samą wymówkę powtórzył, zmięszał się nieco i pojąć nie mógł, na jakie niebezpieczeństwa swych cesarskich gości narażał. Po chwili kłopotu z wielkiem..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 47
" starte czasem ślady na jego duszy zostawił. Po śmierci żony nie wrócił już Morawski do Lublina, bo nowy rozkład wojsk przeznaczył jemu i jego brygadzie Radom na miejsce leż zimowych. Nie mogąc się tak często widywać, zjeżdżaliśmy się w Puławach. I tak 19 listopada, w dzień..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 48
" szcze wtenczas jakiś żywotny duch publiczny, jakaś godność narodowa. Byli ludzie, o których sąd i zdanie dbano, których się wstydzono i którzy byli uważani jako wyobraziciele sumienia krajowego. Nikt więc nie śmiał wystąpić z hucznemi zabawami, a jeżeli gdzie kiedy zjawił się..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 49
" całą przyjemność jej towarzystwa. W tym także czasie przybył do Warszawy Maksymilian Fredro, brat Aleksandra, były jenerał i adjutant cesarza Aleksandra. Przybył on z żoną, hrabianką Gołowin z domu, bogatą dziedziczką jednego z najpierwszych panów rosyjskich; dom pp. Fredrów dla..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 50
" mością. Fredro, który lubił życie świetne, wesołe, wystawne, używał, ufając w zamożną przyszłość dostatków, jakich mu teść dostarczał. Tymczasem po śmierci hr. Gołowin okazało się, że ogromny majątek jego tak był nadwerężony, tak obciążony długami, iż tylko łaska..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 51
" rozrządzania niemi. Lubił on literatury krajową, zajmował się nią, pisał wiersze, czasem gładkie i przyjemne, czasem mniej szczęśliwe, a choć nie odznaczał się znakomitszem usposobieniem poetyckiem, miał on dar właściwy sobie budowania w sztuce dramatycznej. Tragedye, jakie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 52
" ukrywała się w zarodzie rewolucya polityczna. Poważni i zasługą i wiekiem pisarze, którzy byli dotąd Arbitri Elegantiae Polonae, ten ruch literacki uważali za chwilowe zaburzenie, za bunt przeciw władzy smaku i rozsądku, który bez wielkich wysileń da się poskromić i zwyciężyć...."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 53
" bienia wzniosły się wśród tłumu jego czcicieli i zaraz powódź sonetów wylała się z pod piór jego naśladowców. Ktokolwiek wiersze pisał, zaczął pisać sonety i ta forma, tak mało narodowa, jako najszczęśliwsza nowość uważaną była. Sonety między starszymi pisarzami..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 54
" omszona maniera oryentalna, niema w nich tego śmiałego i swobodnego polotu jak w Farysie, choć i Farys jest wschodniej poezyi natchnieniem. Zresztą sonety są, i formą i stylem i obrazami zupełnie nienarodowem pieniem narodowego poety; przecież jako nowość obudziły one najwyższe..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 55
" ryskich, kilka razy przywoływał go do siebie, chcąc go skłonić do widoków rządu i zapewnić sobie w sądzie głos jego. Raz wskazując mu na biurko, w pokoju jego będące, rzekł: "Tam w tem biurku mam zachowane wszystkie listy, które książę kiedykolwiek pisałeś do cesarza..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 56
" dał wojnę Persyi i dowództwo nad wojskiem powierzył jenerałowi Paszkiewiczowi, szwagrowi zabtego posła. Kiedy ta wojna z pomyślnością, oręża rosyjskiego prowadzoną była, sprawy tureckie nowe trudności stawiały. — Walka między Grekami a Turcyą toczyła się z zawziętością i..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 57
" śniała; zwycięztwo morskie było zupełne i Turcya, straciwszy swoją, marynarkę, ujrzała się bezbronną przeciw potężnemu sąsiadowi. Wiosna przywołała mnie na wieś do zwykłych zatrudnień, lecz rok ten oznaczony został powszechna, klęską posuchy a dla mnie moją osobistą..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 58
" Ta pierwsza klęska w moim zawodzie gospodarskim bardzo mnie dotknęła. Była ona tylko pierwszą przed tylu następnemi, których doświadczyłem. Wiem, że jakikolwiek zawód człowiek obiera, ciągłego w nim powodzenia doznawać nie moie. Są przecież ludzie, którym się więcej..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 59
" wiedzałem go czasem w Radomiu, zjeżdżałem się z nim w Puławach, gdzie zawsze z najczulszą przychylnością przyjmowany, mile przebywałem i chętnie spieszyłem, jak tylko czas wolny dozwalał. Książę Adam często w ciągu tego lata tam przesiadywał i wtenczas to miałem sposobność..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 60
" i który, jak mniemał, do najwyższego stopnia doskonałości doprowadził. W obłędzie drażliwej miłości własnej mniemał on, że należy do najcelniejszych poetów polskich, kiedy jedynie wymuszona poprawność i przesada tego, co dobrym smakiem zowiemy, stanowiły charakter jego, nie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 61
" naznaczone były a nabywca był niewzruszony jak skała, Mier wśród największego uniesienia odstępuje 2000 czerwonych złotych, podpisuje transakcyą i płaci, jak się Kalinowski wyrażał, bekasiego. Mier przy gwałtowności charakteru posiadał zimną odwagę i odbył w życiu wiele..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 62
" letniej niebytności odwiedził Mier Warszawę, przybył tam z swoją Andromaką, chcąc ją z tłómaczeniem Morawskiego porównać; został on bardzo uprzejmie przez towarzystwo warszawskie przyjęty, a nawet wielki książę okazał się dla niego bardzo łaskawym, polubił jego rozmowę i..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 63
" całą, wściekłością jego gniewu obudziła i nabawiła go cholery. W tym roku w późnej jesieni odbyłem z moim ojcem pierwszą, podróż na Wołyń, gdzie nas powoływał stan niepewny majątku mego wuja Mossakowskiego a więc i wątpliwość, czyli fundusz posagowy mojej matki w całości..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 64
" nie przyjęcie tam posiadłości ziemskiej w posagu matczynym bynajmniej mnie nie cieszyła. Wróciwszy z Wołynia na 19 listopada, to jest na dzień święta księżnej Czartoryskiej, pojechałem do Puław, gdzie i książę Adam znajdował się i wiele osób z Warszawy. Tam właśnie doszła..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 65
" poszukiwania nowej chwały w wojnie z Turcyą. Znaczne też siły rosyjskie zaczęły się zbierać nad Prutem i na wiosnę następującą, ważnych można było spodziewać się wypadków. Tymczasem nieszczęśliwa sprawa więźniów polskich przeciągała się nad wszelkie przewidywanie; to..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 66
" pięknie oddane, miłe sprawiły wrażenie i wywołały oklaski nawet między młodzieżą. Ich charakter klasyczny nie zdawał się bynajmniej przeciwny smakowi publiczności. Wybrane wyjątki do czytania były o ptakach, o żniwie i o koniu. Ten ustęp prawdziwie homeryczny, w którym poeta..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 67
" niespokojnością o uwięzionego syna, ks. Antoniego, wśród najsroższych mąk życie zakończyła. Partya wiska była jej jedyną rozrywką; grała leżąc, oparta na poręczy szezlągu. Smutny był koniec życia tak pełnego chwil świetnych wśród towarzystwa paryskiego. Największą..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 68
" pisać nie będzie. Gdy więc Jaksą nie bawiono się już u jenerała Krasińskiego, żarty, jakich sobie z niego dozwalano, zastąpione zostały sporami o romantyczność i klasyczność. Bywali u jenerała młodzi poeci i literaci Odyniec, Ordyniec, których p. ordynat Zamoyski sprowadził do..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 69
" teozę Mickiewicza, znikł Lelewel a Odyniec i inni młodzi literaci, chcąc rozjątrzyć i rozdrażnić tak nazwanych klasyków, zaczęli do każdego słowa listu dodawać komentarze, poniżać przeszłość literacką, wynosić obecność. Wtenczas to Osiński unosił się gniewem; zapaliła..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 70
" wyżej nastrojona podsyca i w nich nas zatwardza, i kiedy inna ułuda z wiekiem i doświadczeniem przejdzie, ta jedna na ruinach wszelkich innych zwykle pozostaje. Ja dziękuję Bogu, że choć nie jestem wolny od pewnej dozy miłości własnej, nie mam jej tyle, abym uporczywie wytrwał w moich..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 71
" szczącą. Osiński podjął się, artykułu o Ignacym Potockim i, jak się łatwo domyśleć można, ani słowa nie napisał. Mój ojciec poważnie i treściwo skreślił żywot Kościuszki i złożył go księżnie. Morawski o Janie Kochanowskim dziwnie piękny artykuł wykończył...."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 72
" swojem uniesieniem przyszłego pogromcę Turków i zwycięzcę pod Wiedniem. Wprawdzie dopuściłem się tu małego anochronizmu, gdyż ten napis dopiero Jan Sobieski po zwycięstwie wiedeńskiem wyryć rozkazał, lecz może udramatyzowaniem opowiadania niedokładność historyczną okupiłem...."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 73
" "że z wielkiej chmury mały deszcz". Przesada hymnów pochwalnych, wznoszonych przez młodych literatów, więcej szkodziła jak pomagała wziętości dzieła. Poco było Walenroda stawiać obok Illiady i Eneidy, kiedy jego miejsce było obok wszystkich poematów Byrona; poco przesadzonemi..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 74
" i oszukiwani bywali. Następnie, w ostatnich zwłaszcza czasach wpływ francuski w słowiańskiej a chrześciansko-rzymskiej duszy narodu zaszczepił nowe uczucie, nową cnotę, uczucie honoru rycerskiego, które tyle cudów męztwa i poświęcenia wydało. Związek tych wszystkich przymiotów..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 75
" a zdrada i zemsta do wysokości bohaterstwa podniesiona. Nauka ta, sprzeczna z duchem dziejów ojczystych, przeciwna dawnemu charakterowi narodowemu; nauka, którąby był ze zgrozą odepchnął Zamoyski, Żółkiewski, Czarniecki, Kościuszko i Poniatowski, w nowem pokoleniu znalazła..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 76
" i oddziałami wojska i wojskiem szpiegów, którzy śledzili słowa i myśli nietylko widzów, przytomnych w sali posiedzeń, ale i osób, przechodzących przez dziedziniec Krasińskich. Wyszedł nakaz, aby się nigdy dwie osoby na tym placu nie zatrzymywały, a skoro tylko to nastąpiło,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 77
" Prezesem sądu sejmowego był, jakeśmy to już powiedzieli, wojewoda Bieliński, który z zadowolnieniem i senatu i publiczności kierował całą, sprawą. Wyczechowski podjął się trudnego obowiązku oskarżyciela, a choć z niego wywiązał się z uczciwością, bez zbytecznej uległości..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 78
" należeli ci, którzy, może zbytnią patryotyczną gorliwością lub żądzą popularności uniesieni, chcieli wyrzec zupełne uniewinnienie oskarżonych; drudzy mniemali, iż uznanie winy niektórych było koniecznością, lecz że dla wielu powodów prawnych i okoliczności, zmniejszających..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 79
" senatu, tem się bardziej nieubłaganą okazywała dla tych senatorów, którzy się od ogółu odłączyli. A tak rozjątrzenie umysłów coraz bardziej rosło i przeciw władzy, ufnej w swą potęgę i na wszelkie odważającej się bezprawia, i przeciw tym z rodaków, którzy jej z..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 80
" ROZDZIAÅ? XI. OD KOŃCA SADU SEJMOWEGO DO KORONACYI WÅ?Ä„CZNIE. ROK 1828 I 1829. Rok 1828 powstaÅ‚ ciężarny ważnemi wypadkami. Wojna Rosyi z TurcyÄ… zdawaÅ‚a siÄ™ niewÄ…tpliwÄ… i wszelkie do niej przygotowania czynione byÅ‚y. PoseÅ‚ rosyjski p. Ribeaupierre opuÅ›ciÅ‚ Konstantynopol,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 81
" sprawie cesarz Mikołaj przemawiał, a chcąc i Polaków dla niej sobie zjednać, rozkazał wystawić pomnik u kapucynów Janowi III, gdzie serce jego złożone, a to w celu uczczenia pamięci wiekopomnego pogromcy Bisurmanów. Z początkiem wiosny wojska rosyjskie pod dowództwem starego..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 82
" świadkiem, przekonały go naprzód o konieczności zaprowadzenia najsprężystszej administracyi wojskowej a następnie o zupełnej niezdolności tak swojej jak w. ks. Michała do dowództwa nad wojskami wśród obrotów wojennych lub na placu bitwy. Obydwom braciom nie zbywało na osobistej..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 83
" ści nie dostaje Rosyi dostatecznej światłości do ich zaspokojenia, tej światłości w przedsięwzięciu, dzielności w wykonaniu, którą tylko monarcha, wielki człowiek i wielki wojownik, nadać moie. Gdyby był nim cesarz Mikołaj, trzy razy w życiu byłby mógł opanować..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 84
" lenia jej czynnej pomocy. Wyprawa do Moiei dla wyparcia z niej wojsk egipskich Ibrahima paszy powierzoną została dowództwu jenerała Maison. — Wojska przeznaczone do niej wypłynęły na morze 17 sierpnia a na początku następnego miesiąca chorągiew francuska zatkniętą była na..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 85
" chmura nie zaciemniła nigdy naszej przyjaźni, tak umiałem pielęgnować jego miłość własną i oszczędzać jego draźliwość. W domu jego, w którym chętnie i gościnnie przyjmował, było i co zobaczyć i czem się zabawić i czego się nauczyć. Zbiory jego dawnych ksiąg i..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 86
" Wróciwszy do naszych miłych i cichych Piotrowie, wróciłem do zwyczajnych moich zajęć. Choć kłopoty i zawody gospodarskie nieraz trapiły, czas mi spokojnie, przyjemnie i nie bez użytku upływał. Nieodstępnym moim towarzyszem był mój poczciwy Le Nain. Matka moja zjeżdżała zawsze..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 87
" lecz nie prawdę samą. Uderzyło mnie ich własne wyznanie, że siłą, własnego rozumu, dojść nie mogą do jej odkrycia i że ludzkość potrzebuje jakiegoś posłannika Boskiego, potrzebuje objawienia, aby osiągnąć niemylne przekonanie. To przewidzenie objawionej prawdy daje się..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 88
" człowieka, odmawiałem mu w mem zaślepieniu wszelkiej władzy rozumowej, nie uznawałem jego strony uczuciowej i poetycznej. Wyznaję, iż dzieło p. Chateaubriand, le Génie du Christianisme, dało mi pierwsze poznać tę stronę, przemówiło do mego serca i wyobraźni, osłabiło moje..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 89
" nabyciem był Dyariusz wyprawy moskiewskiej Dymitra, opisany przez dworzanina Maryny. Te pomyślności biblioteczne zachęcały mnie do dalszych poszukiwań i rozogniły moją: bibliograficzną namiętność. Co do moich prac literackich, o tych nie warto wspominać. Zająłem się w owym czasie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 90
" świacie i wykształceniu postąpił? Powszechnem jest mniemaniem, że oświata włościan jest potrzebną, do dźwigania ich pomyślniejszego bytu. Nie przeczę tej prawdzie, lecz zastanowić się wypada, czy oświata jest konieczniejszym warunkiem polepszenia ich bytu, czy byt polepszony ich..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 91
" pracowitych, wybornych uczniów, dopóki w niej zostawali. A przecież wpływ i skutki tego zakładu nie odpowiedziały w zupełności moim nadziejom. Mimo wszystkich starań włościanie naszej włości nie wiele postąpili w oświacie, wykształceniu i moralności. Ci najlepsi uczniowie, jedni..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 92
" dzieci sylabizować, razem więc ich uwaga zajętą była, nauka połączona z zabawą i postępy były dość spieszne. Staraliśmy się o najpłynniejsze czytanie. O kształtne pismo małośmy dbali, bacząc, że włościanin piśmienny zwykł się był kierować na ekonoma, pisarza i..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 93
" musza ich do zastanowienia się, do skupienia uwagi, jest dla nich gimnastyką myśli. Gdy taki bieg nauk rok szkolny napełnił, w sierpniu zwykle, w dzień święta mego ojca 7 lub mojej matki 15 następował popis publiczny, na który i całą, wieś i sąsiadów spraszałem. Odbywał się on..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 94
" ale na tym rodzie ciąży jakieś przekleństwo, jakby na pokoleniu Chama. Ród ten przed wiekami wolny — od tylu wieków niewolą, przygnębiony, spodlił się, znikczemniał, skaził się licznemi ohydnemi nałogami; pojęcie jego zgrubiało i stępiło się, i wytrwałej trzeba pracy, aby..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 95
" żwym, a wtenczas jeżeli nie znikną, to przynajmniej osłabią się te trzy haniebne wady polskich włościan, złodziejstwo, lenistwo i pijaństwo, — wtenczas ustaną te barbarzyńskie nałogi jego wypasania łąk lub zboża sąsiadom, obrywania owoców w cudzych ogrodach, łamania drzew..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 96
" wach coraz więcej przychylności przyjaznej doświadczałem, coraz więcej przywiązywałem się do ich mieszkańców, których cnoty i zasługi coraz lepiej oceniałem. Księżna jenerałowa szczególniejszą zaszczycała mnie łaskawością, której miły nader a niespodziewany dowód..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 97
" nisława Augusta. Wnuka księcia kanclerza Czartoryskiego, jedyna córka w domu ojca swego hr. Fleminga, dziedziczka wielkich dostatków, małżonka najznakomitszego z ówczesnych panów polskich, łączyła w sobie wszystko najświetniejsze i najpowabniejsze, czem los wybranki swoje obdarza...."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 98
" bowiem znaleść związek szlachetności duszy z taką możnością dogadzania jej natchnieniom. Wszystko, co było pięknem, wzniosłem, przyjmowało się w niej i obfity plon wydawało. Wspaniałość i hojność tej dostojnej Polki była tak niewyczerpana, że zdawało się, iż na to tylko..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 99
" dotkliwy. Tych, których sobie upodobała, była zdolna ukochać najczulszą i wierną przyjaźnią i okazywać ją wszelkiego rodzaju ofiarami i poświęceniem; lecz równie też tym, którzy nie przypadli do jej usposobienia, umiała objawiać swoją niechęć lub brak pociągu do nich...."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 100
" cił serc i umysłów, kto więcej przyozdobił i upięknił miejsce a nawet przykładem i zachętą okolicę, którą zamieszkał? Czyj wpływ na ogładę, ukształcenie, przechowywanie uczuć narodowych był zbawienniejszy i skuteczniejszy? W obec tylu i tak rozmaitych zasług milkną wszelkie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 101
" była, rzekła do niej z uśmiechem: "Moja Marysiu, gdy powiem księdzu wszystko, com w życiu dokazywała, a on spojrzy na mnie, nie uwierzy i będzie myślał, że kłamię". W piśmiennictwie polskiem księżna jenerałowa położyła także zasługi i tę najistotniejszą, że była jedną z..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 102
" demu okazywała, jest jedną z moich najdroższych własności, jedną z tych, którą najwięcej się szczycę. Księżna Marya Wirtembergska, najstarsza z potomstwa kks. Czartoryskich, była jedną z tych wyjątkowych istót, które wśród życia pełnego ponęt i niebezpieczeństw..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 103
" dzo zalotną, bawiła się zawracaniem głów i podbijaniem serc. Te nawyknienia zachowała do najpóźniejszego wieku, jeżeli nie w czynach, to w słowach. Najmilszym dla niej przedmiotem rozmowy była zawsze miłość, wabność, zalotność, rycerstwo. Mogło się zdawać, że została..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 104
" wielkie zajęcie, mieszcząc w sobie wierny obraz towarzystwa warszawskiego i obrazy niektórych pojedyńczych osób. W tym romansie jednak najwierniejszy swój własny obraz podała, przenosząc do niego wszystkie swoje najwięcej ulubione wyobrażenia, wylewając całą swoję czułość,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 105
" a męczeństwem i ciała i duszy świętej istoty; to tylko powiem, że po urodzeniu czy zostawiona czy wywieziona za granicę, nie znała ani ojca ani matki i w zupełnem opuszczeniu zostawała; rozwijająca się jej piękność wystawiała ją, na ciągłe niebezpieczeństwo. Gdy już doszła..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 106
" puławskiem. Wśród największych ułudzeń i marzeń ona zawsze zachowywała zdrowy sąd i upornie z temi złudze niami walczyła. Najboleśniejsza choroba raka strawiła jej siły i dopełniła jej męczeństwa na wygnaniu. Nie była już młodą, gdy ją poznałem, lecz piękność jej..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 107
" sieroctwa i opuszczenia, w jakich przez jakiś czas zostawała, przejęły ją. nienawiścią, rewolucyi a nawet wolności. Wyrobiła więc w: obie przekonanie najwięcej zachowawcze, a że w duszach polskich miłość i pragnienie wolności jest niezgasłe, że srogość losu, skazawszy nas na..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 108
" smakiem, z zamiłowaniem tego, co jest pięknem ale razem co jest porządnem i spokojnem, powinna się była urodzić we Francyi za czasów Ludwika XIV. Dowcipna siostra jej męża, hr. Wallenstein, nazywała ją Ludwikiem XIV., i sprawiedliwe było to nazwanie. Pani Rozalia płeć swoję na..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 109
" knienie woli zniewalać i ujmować jak obrażać i niechęć obudzać, musi często nie być zupełnie szczerą. Ten tylko zarzut mógłbym za słuszny uznać, iż nazbyt może ufa swemu rozumowi i zręczności, mniemając, że każdy da się pozorom i zewnętrznym oznakom ułudzić. Doznawszy..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 110
" rozdrażnienie w jej umyśle nie. dawało się spostrzegać. Jej też towarzystwo tem było przyjemniejsze, i śmiało twierdzić mogę, że najprzyjemniejsze, jakie gdziekolwiek i kiedykolwiek napotkać można. W dalszem opowiadaniu uzupełnim jeszcze niektóre rysy jej charakteru, tu te..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 111
" uznawaliśmy go chętnie jako Princeps juventutis polonae. Oprócz wszystkich wzmiankowanych przymiotów miał on jeszcze dar obudzania ufności i przyciągania do siebie. Przebywając czasem w Niezdowie, odwiedzał mnie w Piotrowicach. Poznaliśmy się obaj lepiej, zawiązały się między nami..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 112
" bliczny, zajmą niezmiernie osoby wyższych warstw towarzystwa, wziętości jednak powszechnej nie śmiem im przepowiadać. Nie mniej jak im przyjemne zajęcie zawdzięczałem zbiorowi listów hrabiny Wallenstein, siostry męża pani Rzewuskiej, który mi ona powierzyła a który mi siał..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 113
" wspomnienie czułego uczucia, jakie w nim nasza współrodaczka obudziła. W jesieni tego roku odzyskałem sąsiedztwo jenerała Morawskiego: na zimowe kwatery przeniosła się jego brygada z Radomskiego w Lubelskie i on znowu w Lublinie zamieszkał. Ileż przyjemności serca, ileż rozkoszy..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 114
" była wyrocznią, dobrego tonu i mody lubelskiej. Gdy wzajemne porozumienie się i zgoda nastąpić nie mogła, udały się cztery kandydatki do Morawskiego, aby rozpoznał każdej prawa i swoje zdanie ogłosił. Ten po uważnem roztrząśnieniu dowodów rzekł, ie prawa każdej tak są..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 115
" i niepośledniej zdolności składania wdzięcznych wiemy zostawiła dowody w Kilku miłych poezyach. Tej zimy wcześniej niż zwykle wybrałem się do Warszawy i rok 1829 rozpocząłem z rodzicami. Towarzystwo było dość liczne; lecz w świecie urzędowym żałoba po śmierci cesarzowej matki..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 116
" czonego mi zamiaru wstąpienia do klasztoru. Przez kilka miesięcy byłem jakby upojony, jakby oczarowany, a że nie jestem bohaterem Rynaldera, to oczarowanie Armidy przyjemne owszem zostawiło mi wspomnienie. Wytrzeźwiłem się jednak z upojenia mojego, gdym się przekonał, że takowe tylko..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 117
" Bolesnem było widzieć obok niego taką próżnią, boleśniej widzieć go wśród tak błędnych manowców. Jenerał Krasiński był jednym z tych ludzi, którego czynów nie można było zawsze pochwalać, lecz którego niechętnie się ganiło. Trudno było zawsze słuszność mu..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 118
" Wielcy pisarze dzielę między siebie pracę, Znać w Rzekach Morawskiego, Jaksę w Andromace. Morawski, który na Nowy rok ruski zjeżdżał corocznie z innymi jenerałami do Warszawy i stawał zawsze w naszem mieszkaniu, przybywszy w tym roku 12 -stycznia, zastał tryumf swej Andromaki,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 119
" pem krytycznym wyrażonych, lecz przyznać także należy, że cały duch jej tchnący najsilniejszem przekonaniem o własnej wartości, zdradzający rozjątrzenie miłości własnej i chęć poniżenia wszelkiej dawniejszej powagi, mógł jak najwięcej oburzyć nie tylko tych, którzy tej..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 120
" rażki, zacięła się odzwyczajać od nich, zapominać ich zasług i wkrótce młode pokolenie pisarzy całą, dziedzinę literatury opanowało. Życie to, w jakimkolwiek bądź zakresie zamknięte, musi być ciągłą walką: bez trudu i walki żadnego dobra ziemskiego nie tylko pozyskać ale..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 121
" nowych nie miał, lecz najdźwięczniejszym głosem i w najwyborniejszy sposób przeczytał tłómaczenie mów Ajaksa i Ulyssesa z Przemian Owidiusza i powiedział równie wybornie i z silnem wrażeniem słuchaczy scenę z Ifigenii Rasyna między Agamemnonem i Achillesem, którą, doskonale..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 122
" Jednem z liczniejszych zgromadzeń był obiad składkowy, którym uczciliśmy w dzień św. Józefa siedmiu Józefów a o którym warto nadmienić. Solenizantami uczczonymi tym obiadem byli: jenerał Chłopicki, radzca stanu Sierakowski, jenerał Nowicki, ks. Józef Lubomirski, kasztelan Józef..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 123
" na nic się podejrzliwości pańskiej nie przydała. Uczta była wesoła i serdeczna; przy końcu jej do drugiego pokoju przeprowadzono guwernera i gdy tam zabawiano go rozmową, młodzież i wielu starszych przy starym węgrzynie skupiło się obok Chłopickiego, ks. Adama, ks. Michała..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 124
" przechodziły granice umiarkowania, a posiadając wraz z niemi dar zniewalania serc i ujmowania umysłów, jednał sobie licznych przyjaciół i zwolenników i mógł łatwo stać się przywódzcą i naczelnikiem przeważnego w kraju stronnictwa. Żądza znaczenia i wyniesienia się nie była mu..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 125
" jaźń moja z boleścią wyznać musi, szkodę przynosiły jego znaczeniu i poważaniu w oczach ludzi wytrawionych i poważnych. Gościnność jego tak silnem stała się nawyknieniem, iż często w częstowaniu i zachęcaniu gości przechodził granice ostrożnego umiarkowania. Nadto dając..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 126
" wał. ówczesne więc polityczne położenie Rosyi nakazywało cesarzowi usunięcie wszelkich trudności wewnętrznych, choćby takowe w obec jego potęgi mało były znaczącemi. Królestwo Polskie było dla niego małym tylko punktem; ale ten punkt był jasnym, świecącym, na całą Europę..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 127
" służyła jego sławie: zgon jego stał się smutkiem narodowym. W objawieniu żalu po zmarłym i czci dla niego publiczność stołeczna chciała okazać swoje patryotyczne uczucia i niechęć dla panującej władzy. W dniu wyprowadzenia zwłok z mieszkania wojewody z ulicy Długiej zebrały..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 128
" jęła tę piękną mowę i tak dokładnie malującą piękną duszę mówcy. W liście, który przypadkiem znalazłem, w którym donosiłem jenerałowi Morawskiemu o odbytym pogrzebie, będąc pod wpływem jeszcze świeżego wrażenia, tak je opowiedziałem: "Słyszałem mówiącego księcia..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 129
" go męża obdarzą i przypomniałem sobie obraz Wirgiliusza, bom ten sam obraz widział: Cum pietate gravem ac meritis si fortem virum quem Conspexere, silent, arrectisque auribus astant: Ille regit dictis animos et pectora mulcet (1). "Tak istotnie było; nie znajdziesz tego obrazu w..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 130
" każda z nich ma swoje szczególne cechy, które połączone nie zatraciły w zacnej duszy Bielińskiego swojej różności i odrębnego znaczenia. Właśnie natrafiamy w chwalebnych naszych naddziadach na podobne i tychże cnót czcigodne połączenie, było ono nawet niejako idealnem..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 131
" cne przykłady w nich odżyją tak, aby Ojczyzna nigdy osieroconą, nie została". Ta cześć oddana pamięci prezesa sądu sejmowego, to silne wrażenie, mową księcia Czartoryskiego wywołane, ten zapał młodzieży szkólnej i widoczne usposobienie publiczności, nieprzychylne władzy,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 132
" szy do uniwersytetu, objawiającą, się szlachetnością młodzieńczej duszy, zdradzającą się już gorejącą wyobraźnią i połyskami ducha silnie wpływał na wielu towarzyszów i wielu liczył przyjaciół. Młodzieńcowi temu ojciec zakazał znajdować się na pogrzebie Bielińskiego a..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 133
" z odwagÄ… Zygmunt przechodzi przez salÄ™, we drzwiach widzi siÄ™ otoczony Å›ciÅ›nionym tÅ‚umem swoich współuczniów, którzy go gorzkiemi wyrzutami przyjmujÄ…. Leon Å?ubieÅ„ski miÄ™dzy nimi przewodzi, powstaje zamiÄ™szanie, rzucajÄ… siÄ™ na niego i obdzierajÄ… z munduru znaki akademickie. Po..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 134
" czystości a jako wstęp do łask, które miały na kraj spłynąć, dozwolono ogłoszenia wyroku sądu sejmowego, więźniów po trzech latach więzienia wypuszczono na wolność z wyjątkiem pułkownika Krzyżanowskiego, skazanego na sześć lat więzienia, i kapitana Majewskiego. Obydwóch..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 135
" tylu monarchów czoło wieńczyła, nic mu już do życzenia prócz śmierci spokojnej nie zostanie. Jechał więc najuroczyściej z największą powagą i dumą, wracał z rozrzewnieniem i uwielbieniem dla powierzonej mu oznaki władzy cesarskiej; sam ją na stacyach, na których się..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 136
" z wszelką wspaniałością i bez żadnego wypadku, wyjąwszy spadnięcia z konia dwóch dworskich urzędników. Jednym z nich był wielce od wszystkich ukochany szambelan Tymowski. Dwór bowiem cały w paradnych mundurach poprzedzał konno monarchę, który w mundurze jenerała polskiego..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 137
" dne z szlachetnością, charakteru narodowego, potem jako zgubne dla sprawy narodowej i nie przedstawiające żadnej nadziei pomyślnego skutku. Nie znalazłszy nigdzie poparcia, wstrzymali się młodzi zagorzalcy w przedsięwzięciu, aby je później w inny sposób wykonać. Jeżeli powstanie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 138
" lewsko-polski miał otaczać cesarskie stadło; ponieważ ten był nieliczny i niezupełny, miano go uzupełnić. Ojciec mój życzył sobie, abym został mianowany kamerjunkrem. Ten tytuł dworski, który do niczego nie obowiązywał, którego poszukiwali wszyscy moi rówiennicy i towarzysze,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 139
" królewsko-polski, z wyjątkiem mistrza ceremonii Zaboklickiego, który obowiązki swego urzędu z taką sumiennością pełnił, był od tej śmieszności wolny; najprzód rzadko kiedy był on czynny, nie oddychał więc powietrzem dworskiem, nie wpatrywał się ciągle w oblicze monarsze...."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 140
" mał posadę w ministerstwie spraw wewnętrznych, Jan pracował przy ministrze sekretarzu stanu. To stronienie od służby krajowej było więc błędem i przewinieniem ówczesnej młodzieży; wielu więc, których żaden urząd nie wabił, starało się o tytuł dworski a ztąd dwór polski..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 141
" kandydata i, nie odnosząc się do niego, przedstawił mnie wprost cesarzowi i nominacyą otrzymał, która wraz z innemi w dzień koronacyi ogłoszoną została. Dzień ten nadszedł nareszcie. Program, poprzednio wydany, ściśle wykonany został. W sali senatorskiej zebrał się senat, izba..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 142
" gardliwego, dobrze jednak dobraną parę stanowiła z swym samowładnym małżonkiem. Przy tronie, na stole złożona była korona cesarstwa rosyjskiego, bijąca blaskiem tysiącznych dyamentów. Gdy cesarstwo zajęli przeznaczone dla siebie miejsce, Arcybiskup warszawski Woronicz odczytał..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 143
" ten dzień twarz miał gniewną, czoło zmarszczone, brwi najeżone a w ciągu pochodu cesarskiego z Zamku do katedry uniósł się gniewem i wykułakował tak mężczyzn jak kobiety, które na placu zamkowym za nadto zbliżyły się do szeregów wojskowych, chcąc się lepiej uroczystemu..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 144
" stępowali przez plac zamkowy i ulicę, wiodącą do świątyni, wyścielona była suknem pąsowem. Znaki i godła władzy monarszej nieśli urzędnicy na wspaniałych poduszkach; działa na terasie zamkowym grzmiały; muzyki wojskowe grały marsz uroczysty, słońce jasno przyświecało i jakby..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 145
" stkich, pięcioma łaskami obsypany, był niejako niemi wskazany na przyszłego namiestnika. Został on mianowany ministrem wojny, wojewodą, kawalerem orderu orła białego, hrabią a córka jego została frejliną dworu cesarzowej. Ten nadmiar darów zadziwił a razem zabawił publiczność...."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 146
" lestwa kilkakrotnie umieszczany bywał jednozgodnie na liście kandydatów, przez senat podawanych, póki takie listy przedstawiane były. Milejby mu było zaszczyt senatorski być winnym wyborowi rodaków, potwierdzonemu przez monarchę, jak otrzymać go od samej łaski monarchy. Odrzucić go..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 147
" niu, przyjąć nas nie chciał; w. książę Michał przyjął i uprzejmie za odwiedziny podziękował. W dzień sam koronacyi, gdy po odbytem przedstawieniu wychodziłem z pokojów zamkowych wraz z jenerałem Morawskim, spotkał nas obu radzca stanu Zukowski, wsławiony pisarz i poeta rosyjski,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 148
" korona ta, acz żelazna, jak mi to księżna jenerałowa Czartoryska opowiadała, pękła i najboleśniejsze na wszystkich stronnikach króla wywołała wrażenie. Słuchał wielki książę z uwagą, opowiadania, ale nic nie mówił; lecz gdyśmy uważali, iż dziś więcej niż kiedykolwiek..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 149
" wał pod przeważniejszym wpływem. Owczesny jedenastoletni młodzieniec dziś jest monarchą najpotężniejszego państwa, w walce z dwoma najsilniejszemi mocarstwami. Dotąd on jeszcze żadnym czynem siebie samego nie objawił i, jak wtenczas pod wpływem swego przewodnika, tak dziś jeszcze..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 150
" bankowym. Sala giełdy w salę balową przemienioną została i pomieściła tłumnie zebranych gości. Zjazd w Warszawie był liczny i świetny. Z Wiednia przybył książę Hessen-Homburg, wysłany dla powitania cesarza, razem jako świadek aktu koronacyjnego; z Berlina przysłany był..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 151
" Domyślał się tej baczności rząd rosyjski i, gdy książę Hessen-Homburg wysłał kuryerem do Wiednia dodanego mu księcia Lobkowitza, nieszczęśliwym wypadkiem skradziona temuż została w drodze waliza, w której znajdowały się wszystkie jego depesze i papiery. Dziwny to był wprawdzie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 152
" blin. Zdawało się, iż po odbytej koronacyi monarcha zechce i za stolicą łaskawe oblicze poddanym swoim ukazać, że nie odepchnie uroczystego i radosnego przyjęcia tak po drodze jak i w mieście wojewódzkiem. Tymczasem nadeszły do ministerstwa spraw wewnętrznych najsurowsze nakazy, aby..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 153
" Aleksandra, cofnął się cesarz i, zimniej pożegnawszy obie księżne, wsiadł do pojazdu i ruszył w dalszą podróż. Dziwić mógł w istocie ten upór w odmowie; kilka chwil, któreby cesarz był poświęcił dziewięćdziesięcioletniej księżnie, wstępując do jej pałacu, gdzie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 154
" dziły, iż widne było z sposobu, jakim się tłómaczył, że był przyrzeczeniem skrępowany. Choć najsurowsze rozkazy wydane były z ministerstwa spraw wewnętrznych, aby nigdzie żadnego uroczystego przyjęcia dla cesarza nie przygotowano, prezes lubelski Lubowiecki wbrew odebranym..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 155
" uczuć, że przedłużona nieobecność jego w kraju była tego przyczyną, rzekł do niego: "Qui va à la chasse perd sa place". "Je ne suis pas Monseigneur grand Veneur pour rien", odpowiedział Batowski. I w istocie, będąc tylko wielkim łowczym, mógł bez żadnego uchybienia obowiązkom..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 156
" było miejsce do spoczynku, "proszę", rzekła księżna, "abyśmy tu jutro śniadali, tu tak miło i dobrze; jednej tylko właściwej ozdoby w tym parowie brakuje: oto jakiego kamienia z jakim napisem pod tą lipą". Jak księżna chciała, tak się stało: w nocy przygotowaliśmy marmur,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 157
" i całej wiejskiej ludności zebranej popis naszej szkółki. I ozdoby sali popisowej, której kopułą, było sklepienie błękitne a filarami odwieczne drzewa, i nagrody i dary, dla uczniów przeznaczone, były świetniejsze w tym roku jak zwykle. Na książkach, na nagrody przeznaczonych,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 158
" czulona widokiem włościan nieco więcej wykształconych i nad których wykształceniem pracowano, włościan, których dzieci uczyły się, jak chwalić Boga i jak mu służyć, które wiedziały, że Polska jest ich ojczyzną i czem ta Polska dawniej była, i które, witając panią Puław,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 159
" ma paszport w kieszeni i fundusz dostateczny, pomyśli sobie: będę w Paryżu — i za dni trzy jest w Paryżu. Nie tak było za mojej młodości. Wycieczka do Francyi była podróżą, kosztując i więcej czasu i więcej pieniędzy; co więcej powiem i co dziś będzie się śmiesznem..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 160
" pani Rzewuskiej i od ksiÄ™cia Czartoryskiego i od jeneraÅ‚a Å?ubieÅ„skiego, wybrany byÅ‚em w drogÄ™ z nadziejÄ… miÅ‚ej podróży. Nadzieja ta musiaÅ‚a siÄ™ na mojej mÅ‚odzieÅ„czej twarzy malować, gdyż pamiÄ™tam, że w wigiliÄ… naszego wyjazdu księżna ZajÄ…czkowa twierdziÅ‚a, ii wyglÄ…dam jak..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 161
" ROZDZIAÅ? XII. Nie ma na kuli ziemskiej kraju tak upoÅ›ledzonego od natury, aby w nim mieszkaniec nie użyÅ‚ choć rzadkich i krótkotrwaÅ‚ych dni jasnych, pogodnych, bez chmury na niebie, z ożywczÄ… rosÄ… na ziemi. Nie ma życia ludzkiego, któregoby nie ozdobiÅ‚, choć prÄ™dko upÅ‚yniony..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 162
" smaku, ani zgryzoty, ani kary. Z przyjemnościami tego życia starałem się zespolić wykształcenie własne i zdobycz doświadczenia, a listowna częsta i obszerna rozmowa z najdroższemi mi osobami łączyła mnie z niemi i ich uczestnikami moich godowych dni uczyniła. Zdaje mi się, że..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 163
" i nie tylko wybornie ale jeszcze najpłynniej rolę, której się wyuczył, przepowiedział. Porzuciwszy gościnny dom pp. Gajewskich, za Babimostem wyjeżdżamy z dawnej Polski a z dzisiejszego Księstwa Poznańskiego, wjeżdżamy w Szląsk dolny i przez Cylichowę, Krosno, Gubenę, przebijamy..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 164
" zatrzymać się w Wejmarze dla złożenia naszego uszanowania wielkiej księżnie Maryi, siostrze cesarskiej. Wyszedłszy na miasto, szczęśliwem zdarzeniem spotkaliśmy się a Maksymilianem Fredrem, który z żoną od dwóch tygodni tam przebywał, wstrzymany w podróży swojej przez..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 165
" i poezyą. Sztywność zaś etykiety łagodziła rzadka dobroć i wrodzona uprzejmość rodziny książęcej. Szczególniey kobiety na dworze wejmarskim; odznaczały się rozumem, nauką i ujmująca uprzejmością a przed wszystkiemi hr. Egloffstein była jedną z najmilszych osób, jakie w..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 166
" dostarczającego groźnych samowładców lub jenerałów na plac parady. Lecz wielka księżna Marya, od lat tylu przeniesiona z dworu północnego, żyła w Atenach niemieckich wśród najznakomitszych umysłów Germanii, przestała więc być wielką księżną rosyjską i nawykła szlachetną..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 167
" mojem życzeniem było ujrzenie i poznanie Goethego, przywołała mnie z właściwą sobie dobrocią i oświadczyła, że mi to poznanie dziś jeszcze ułatwi. Jakoż poleciła hr. Egloffstein, aby w jej imieniu napisała do pani Goethe, synowej wielkiego poety, z prośbą, aby mi wyjednała..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 168
" i poznaje. Goethe był bez wątpienia najwięcej narodowym z wieszczów germańskich. Duch jego był treścią ducha całych Niemiec. Kiedy też Szyller więcej od niego przemawia do duszy i wyobraźni ludzi wszystkich narodów, Goethe wyżej od Szyllera przez Niemców jest ceniony. Goethe,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 169
" skero się poweźmie wyobrażenie o jej stronie duchowej i umysłowej. Zaprawdę pani Goethe godną była być synową Goethego. Teść jej wielce ją, też kochał i wysoko cenił. Ona używała szczęścia i zaszczytu pielęgnowania jego starości. Chociaż ze wszystkich cudzoziemców, którzy..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 170
" dzenia swego dostojnego przyjaciela, co wieczór więc liczne grono zaproszonych osób zbierało się u Goethego dla uczczenia przybyłego gościa. Gdyśmy się stawili w salonie jego, zastaliśmy już w części zebrane towarzystwo i przyjęci byliśmy przez panią Goethe. Po niedługiej chwili..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 171
" rozmowy była literatura francuska, działo Wilhelma Szlegla o sztuce dramatycznej i Mickiewicz. Przed naszem przybyciem był on w Wejmarze, poznał Goethego i jego synową, bywał u nich i żywe obudził zajęcie. Smutek i jakaś tajemnica, wyryta na jego twarzy, wznieciła uczucie życzliwe i..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 172
" charakteru, podziwiała czerstwość jego umysłu z wiekiem nie słabiejącą. Miło było słyszeć księżniczkę najpotężniejszego rodu monarszego tak szczery hołd składającą potędze umysłowej. Mieliśmy zamiar opuszczenia Wejmaru na drugi dzień, lecz i w. księżna i w. książę z..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 173
" przy tej znakomitości umysłowej była uroczą, wesołości jej nie zatruwało nigdy szyderstwo ani złośliwość, rozmowa jej nie była fajerwerkiem lecz światłem i oświecającem i grzejącem. Wieczorem wezwani zostaliśmy do teatru, do loży książęcej. No drugi dzień z rana..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 174
" cenie i samolubstwo, chwałę i uzwierzęcenie. Nie ma dziedziny myśli ludzkiej, którejbyś nie uprawiała i nie rozszerzyła, nie ma jasnokręgu chwały, któryby czoła twego nie otaczał. Ty oświecasz i uwodzisz, nauczasz i bałamucisz, zabawiasz, przebudzasz i popychasz ludzkość...."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 175
" pów i narodowych i prowincyonalnych. Pani Dorota Mandel, zacna i przyjemna osoba, była i wychowaniem i ułożeniem Francuską, przecież zdradzała się w niej krew polska. Mając dość na to czasu, z ciekawością nowicyusza podróżnego starałem się w Metz obejrzeć wszystko, co byłe..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 176
" zesa rady administracyjnej hr. Sobolewskiego. Ciekawy byłem poznać tego wsławionego dyplomatę, tego zaciętego wroga Napolona, tego zręcznego, przenikliwego Korsykanina, wiernie służącego władcom rosyjskim. Traf zdarzył, ie nim go zobaczyłem, jużem go poznał. W Metz bowiem przy..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 177
" cane, przeznaczone są na odmłodzenie (le rajeunissement) to jest pobielenie zewnątrz i wewnątrz tego pomnika średniowiecznej pobożności, rdzą czasu pokrytego. Nadaremnieśmy przekładali, że takie odmładzanie tak poważnych starców jest niewłaściwe, że jest świętokradztwem..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 178
" nowią obraz, do którego łatwo przyzwyczaić się można, lecz który w pierwszej chwili sprawia zawrót głowy. Przybyliśmy w południe podczas ruchu rannego, wysiedliśmy do mieszkania pana. Batowskiego, na ulicy Chaussée d'Antin No. 62 do domu jenerałowej Foy. Zastałem urządzony bardzo..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 179
" dyi i żąda paszportu do stolicy cesarstwa. W. książę, tez niechętnie, gdyż wolałby go uwięzić w wojsku, swemu dowództwu powierzonym, zezwala na jego wyjazd do Petersburga. Przybywa tam Walewski, lecz po krótkim pobycie przy pomocy młodego Kutuzoffa, adjutanta w. księcia, którego..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 180
" z zadziwiającym rozsądkiem i uczuciem przyzwoitości rolę mniej głośną a więcej szlachetną. Chęć za przybyciem jego Bonapartyści chcieli go do siebie przyciągnąć i otoczyć, on wszelkich z nimi związków unikał, z żadnym z marszałków ani wojskowych cesarstwa nie wszedł w..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 181
" przybycie Walewskiego do Londynu obiadem, na który wiele znakomitych gości wezwała. Gdy młody gość wchodził do jej salonu, ona z zajęciem wpatrując się w niego, rzekła głośno: "Cest singulier, comme vous ressemblez à votre pére. " Walewski, nie zmięszany bynajmniej tak..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 182
" przewodnika w towarzystwie, do którego uczęszczał, i zajął się mną, a nieobłudną, życzliwością. Jedna z pierwszych wizyt, którą odbyłem z Batowskim, była u hrabiego Pozzo di Borgo, któremu miałem do wręczenia listy, polecające mnie jego uprzejmości. Właśnie w tym czasie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 183
" wywołał przeciw sobie wojnę morską z Anglią, lądową z Austrya, której ostateczny skutek mógłby być wątpliwy. Lecz i książę Mortemart, poseł francuski przy boku jego, przychylnemi wspierając go radami, przedstawiał mu niebezpieczeństwo przymierza Anglii z Austrya i p. Pozzo di..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 184
" letem i panią, Jenny Vertpré i Rozmaitości z Odry i Vernetem. Teatr francuski nie miał już. Talmy i panny Duchesnois, nie miał jeszcze panny Rachel, zupełnie więc był upadł; utrzymywała go tylko jeszcze panna Mars, najwyborniejsza artystka w komedyi a która się i w dramacie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 185
" francuski z wielkiem zgorszeniem pierwszych dozwolił na swa, scenę przystępu dramatom romantycznym. W nich to występowała panna Mars. Podziwiałem ja, w trzech sztukach: w Henryku III w roli księżnej Guise, w Otellu Szekspira, tłómaczonym przez Alfreda de Vigny, i w Hernanim. Byłem..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 186
" j przebija się silna poezya, myśli śmiałe i śmiało wyrażone. Panna Mars w roli Donny Sol wyciskała łzy, choć nadzwyczajność pomysłów tej sztuki rozrywała uwagę i nie usposabiała umysłów do rozrzewnienia. Kończąc wzmiankę moją o sławnej artystce francuskiej, powiem, że w..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 187
" towniejszej duszy mieścić może. Były to dźwięki jakieś nadziemskie, od ziemskich potężniejsze; takiemi chyba duchy z ciał obnażone w innym przemawiają, świecie. Choć pani Malibran znała wybornie sztukę i była jej wszechwładczynią, przecież sztuki znać u niej nie było;..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 188
" w powietrze, nie spada z niego na ziemię lecz spuszcza się a to jej spuszczanie się tak jest lekkie, ciche, miękkie, że je porównano do padania płatków śnieżnych w zimie. Homer do nich porównał był słowa Nestora, oba porównania są trafne, bo taniec panny Taglioni tak wymowny jak..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 189
" grana aktorów; nie raz też zdarzyło mi się zasnąć wśród widowiska, które w zapalonych miłośnikach sceny zajęcie budziło. Jak w poezyi tak w sztukach pięknych mierność jest nieznośną i jak godziny całe przepędziłbym w zachwyceniu przed Madoną. Rafaela lub Murilla a na..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 190
" Sorbonny lub kolegium francuskiego a mistrzami tymi byli Guizot, Villemain, Andrieux, Cuvier, Thénard. Po trzeciej następowały ranne odwiedziny. W dzień, w którym nie byłem namówiony na obiad, jadałem go zwykle z p. Batowskim w hotelu Mirabeau na ulicy de la Paix, gdzie wówczas za 3..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 191
" się znajdowałem na proszonym obiedzie, zaczynało się tycio salonowe a to życic od szóstej wieczorem żyło się we fraku, w trzewikach, w białej chustce. Zwyczaje ówczesne wymagały jeszcze tej przyzwoitości i staranności w stroju. Nie ważono lekce, tak jak dzisiaj, zewnętrznych..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 192
" cieni, położym się choćby w najliczniejszym towarzystwie, zechce nam się, spać, zaśniemy. To lekceważenie furta zewnętrznych i od dawna. przyjętych, aczkolwiek zdaje się być błahym symptomatem i na uwagę mało zasługującym, nie powinno jednak ujść uwagi człowieka myślącego...."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 193
" gem silniejsza od starszej; dla kobiet, bo u nich serce potężniejsze od rozumu — a rozum tylko godzien czci i uszanowania. To, co rzekłem, poprzeć mogę twierdzeniem, które łatwo udowodnić: że w narodach prawdziwie katolickich ogłada i wykształcenie, wymagające form i oznak..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 194
" mianować? Wszakże sam mistrz Boski wyrzekł o sobie: "Jako syn człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, ale aby służyć i dać duszę swą na okup za wielu". Za daleko moie zapuściłem się w dowodzeniu mojem, lecz silnie jestem przekonany, ie w narodach równio umysłowo jak moralnie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 195
" Zaczynam od cząstki najstarszej wiekiem, wyobrażeniami i przesądami zaczynam od starej Francyi, od najgłębszego i najzaciętszego przedmieścia St. Germain, które było więcej królewskie jak król, więcej katolickie jak Papież, więcej arystokratyczne jak wszyscy Montmorency. Przystęp..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 196
" towarzystwie namiętna, tak nienawiść nie tylko rewolucyi ale nawet konstytucyi, wyobrażeń liberalnych, wszelkich nowości i ludzi niemi przejętych była silna i nieubłagana. Było to towarzystwo, jak każda potęga upadająca, namiętne, zaślepione i nienawistne. Drugą część..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 197
" Larochefoucauld Liancourt, pani Narbonne Lara, pan Boisgne, p. Chastenay, pani Montcalm, siostry starszej ks. Richelieu. W tem towarzystwie dowcipem, przyjemnością rozmowy, godnością form dawny świat francuski przypominała stara księżna Narbonne. W niem znaleść jeszcze można było..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 198
" stała. Znany jest dowód jego hojnej i dowcipnej miłości, gdy na żądanie swojej faworyty polecił Didotowi najwspanialsze biblii wydanie wygotować z kilkuset sztychami i gdy każdy sztych taki w miejsce cienkiego papieru obłożył biletami bankowemi tysiączno-frankowemi. Zapewniano mnie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 199
" wieczór zbierała u siebie dyplomatów, ministrów przeszłych, obecnych i przyszłych, uczonych, literatów, ludzi politycznych. Tam można było spotykać p. Pozzo di Borgo, lorda Stuart, pp. Martignac, Pasquier, Portal, Laferronays, ks. Brogflie, p. Molé, p. Lamartine, Sismondego i wielu..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 200
" liczne towarzystwo zbierały, wszystkie dni w tygodniu tak były rozebrane, że każdego wieczoru można było w jednym z tych domów znaleść grono znajomych i wśród niego najmilej kilka godzin spędzić. Pani Flahault przyjmowała co niedziela, pani Jumilhac w poniedziałki, środy i..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 201
" upadku Napoleona pan Flahault opuścił służbę wojskową i wkrótce potem zaślubił w Anglii baronową Keith, dziedziczkę znakomitego majątku i tytułu Peressy (Peeress) szkockiej. Nie była ona ani młodą ani piękną, lecz jej dostatki i urodzenie mogły jej zapewnić świetne w Anglii..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 202
" wtenczas ani Beatricą polską, ani Muzą, ani siostrą młodego i ognistego poety, lecz była piękną, czarowała śpiewem i oczarowała na czas krótki uwodziciela tylu kobiet. W domu pp. Flahault przebywała często pani Souza, matka pana Flahault a znana autorka przyjemnych i w swoim czasie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 203
" cego, zwykle bowiem w większych zgromadzeniach milczał. Przy obiedzie jadł, po obiedzie grał wiska lub oddalał się. Do rozmowy w kółku tylko wybranem skłaniać się raczył. Powierzchowność jego nie była pociągająca, lecz że odznaczającą się była, zaprzeczyć nie można. Twarz..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 204
" charakterem jego rozwodzić się nie będę, tylekroć on już opisanym został. Mnie się zdaje, że za nadto olbrzymie rozmiary nadano i jego mądrości i jego niemoralności politycznej. Mądrość była mu łatwiejsza jak innym, bo nie była skrępowana żadnem uczuciem obowiązku osobistego..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 205
" Moutron, ulubieniec jego. Był on namiętnym graczem i en to zwykł był mawiać: "Qu'après le plaisir de gagner, il n'en connaissait pas de plus grand, quo celui de perdre". Przypuszczony w tym dniu do tego szczupłego kółka, pierwszy raz ujrzałem księcia Talleyranda w wesołem..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 206
" wspomniałem. W domu księcia Talleyranda przemieszkiwała i była nieodstępną jego towarzyszką księżna Dino, dzisiejsza księżna Sagan. Ta najmłodsza córka księżny kurlandzkiej, wydana za synowca księcia Talleyranda, żyła w odosobnieniu od męża, który wsławił się..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 207
" W dalszym przeglądzie towarzystwa St. Honoré wspomnę o domu p. Jumilhac, która nie liczne i wybrane grono zbierała u siebie, lecz u której rozmowa z całym wdziękiem francuskiego dowcipu była prawie zawsze powszechną i ożywioną, zręcznie będąc przez gospodynią kierowana. W..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 208
" do opuszczenia mnie? bądź szczerym, powiedz". "Chcesz pani, abym był szczerym, otóż wyznam, iż dłużej wytrzymać tu nie moge; bo gdy stanę z moją, karetą między innemi karetami, wszyscy stangreci zawsze szydzą ze mnie, że nie panią ale małpę wożę". Tak z samej siebie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 209
" pnej osoby nigdy nie zdarzyło mi się spotkać. Oprócz tych świetnych przymiotów musiała posiadać inne gruntowniejszą i więcej warte, gdyż nie tylko miłością ale i przyjaźnią umiała przywiązać do siebie, a przyjaciele jej byli jej zawsze wierni, a ich przyjaźń była prawie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 210
" zajęcie. Przekonałem się, że przepowiednia pani de Noailles sprawdziła się; wyszedłszy z tego salonu, spotykam ją. i podając jej ramię do oparcia, wznawiam wczorajszą rozmowę, którą ona z tą samą wesołością i w ten sam sposób prowadzi. Tak rozmawiając, dochodzimy do miejsca,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 211
" rozkwitał wtenczas uroczy pączek róży; pączek ten ledwie ośmnasta wiosnę liczył. Była nim ich córka, lady Zuzanna, która, później wydana za lorda Lincoln, dzisiejszego księcia Newcastle, tak smutną słynność zyskała. Przytomna jest każdemu czytelnikowi dzienników sławna..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 212
" zajęcie. Przekonałem się, że przepowiednia pani de Noailles sprawdziła się; wyszedłszy z tego salami, spotykam ją i podając jej ramię do oparcia, wznawiam wczorajszą rozmowę, którą ona z tą, samą wesołością i w ten sam sposób prowadzi. Tak rozmawiając, dochodzimy do miejsca,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 213
" rozkwitał wtenczas uroczy pączek róży; pączek ten ledwie ośmnasta wiosnę liczył. Była nim ich córka, lady Zuzanna, która, później wydana za lorda Lincoln, dzisiejszego księcia Newcastle, tak smutną słynność zyskała. Przytomna jest każdemu czytelnikowi dzienników sławna..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 214
" rzystwa paryskiego. Gdym przybył do Paryża, już zastałem pp. Delmarów dobrze usadowionych w społeczeństwie, trzymających dom jeden z najwystawniejszych i przyjmujących cały najświetniejszy świat paryski. Ona była jeszcze piękna, łagodności i dobroci anielskiej, przykładna żona..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 215
" wnym dyplomatą, łączyły; nie wiem, jakiego one były rodzaju, lecz trwały od dawna i zapamiętałe uczucie pani Tyszkiewiczowej, uczucie czy miłości, czy przyjaźni, czy bałwochwalczej czci, czy namiętności, która była niejako kalectwem jej duszy, nigdy się nie starzało. W p...."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 216
" rej domu mieszkał p. Batowski a ja z nim. U niej to spotykałem często Kazimierza Périer i zabrałem z nim znajomość. Był on wysokiego wzrostu, silnej budowy i twarzy wyrazistej. Prawość jego i nieugiętość zasad powszechnie była ceniona. Stał on wtenczas na czele opozycyi..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 217
" honorową księżny Orleanu, i z jej córką, Emilią de St Mauris, także damą przyboczną księżniczki Adelaidy. Poznawszy obie lepiej, sercem do nich przylgnąłem i serca w nich znalazłem. Przyjaźń z niemi zawiązana przeżyła nietylko czas mego pobytu w Paryżu ale długi czas..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 218
" Wśród towarzystwa, którego obraz przedstawiłem, niejedna piękność zachwycała. Regularność rysów, wspaniałość postawy, piękność klasyczna rzadko się zdarza między Francuzkami; za to nie ma Francuzki zupełnie brzydkiej ani zupełnie starej. W owym czasie do najpiękniejszych..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 219
" gląd i domów i osób, kreśliła ich trafne obrazy. Przegląd ten kończyła temi słowy: "Jest tu w towarzystwie osoba, więcej może od innych godna poznania i zajęcia; młoda, piękna, z wyobraźnią żywą, z duszą chciwą wrażeń, rozmiłowaną w tem wszystkiem, co jest pięknem;..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 220
" moja śpiewaczka. Gdym to nazwisko usłyszał, uczułem się wzruszony, wzruszenie objawiło się na mej twarzy i nie musiało ujść uwagi tej, która je obudziła. Bo któraż kobieta nie domyśla się wrażenia, które sprawia? Milady, chcąc zawiązać ogólną rozmowę, z niejaką..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 221
" mego pobytu paryskiego dodało. Szczęśliwe chwile, w których się czuje pełność życia, w których dusza nastraja się, aby najmocniejszym i najdźwięczniejszym zabrzmieć tonera. Z wrażeń doznawanych poznajemy, że żyjem; im silniejsze wrażenia, tem silniejsze życie. A takich..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 222
" podziw i uwielbienie. Za czasów cesarstwa zginali przed nią kolana i książę Broglie i pan Flahault i p. Ribeaupierre. Ciekawość powszechna była w wysokim stopniu obudzona i panie fraucuzkie i starsze i młodsze chciały porównać się z wsławioną Polką. Ukazanie się pani Zamoyskiej..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 223
" "Je vous laisse le soin de l'apprendre", odpowiedziała z godnością zagadniona i wyjechała. Król, powziąwszy O tem zdarzeniu wiadomość, wielce był zagniewany; przywołał starego księcia, strofował go surowo i nakazał, aby natychmiast list z przeproszeniem do dawnej jego znajomej a..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 224
" Seweryna Potockiego i z wszystkich sióstr była najpowabniejszą. Ogień pryskał z jej oczu, ogień, który parzył i palił; już nie pierwszej młodości, umiała świeżość swojej urody wybornie zachować i doskonale nią, wojować. Była to osoba rzadkiej zręczności i przebiegłości...."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 225
" narodowość stosownie do tej, do jakiej oczarowany przez nią dyplomata należał. Nakoniec potrafiła najsilniej przywiązać do siebie znakomitego i urodzeniem i znaczeniem i uzdolnieniem umysłu hrabiego Colloredo, posła austryackiego, i w kilka lat potem została hrabiną Colloredo,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 226
" Rozmowa jego była wielce zajmująca, często złośliwością zaprawna, lubił towarzystwo kobiet i starał się im podobać. Był on już wtenczas uważany jako magna spes Magnae Britaniae. Chociaż mąż stanu przemagał w nim, można było w nim dostrzedz arystokratycznego lorda a nawet..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 227
" podobania się. Był śmiały, przedsiębiorczy a przy tem zimny i na pozór obojętny. Mniemam jednak, że pod powierzchowną, obojętnością, ukrywał on duszę namiętną i silną woię, zdolną wszelkie zwalczyć przeszkody, aby namiętności lub przekonaniu dogodzić. Przymioty, jakiemi..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 228
" męża. Cierpienie też pokryło jej rysy cieniem smutku, który ją, jeszcze więcej uroczą czynił. Można było jednak przewidzieć, że przyjdzie czas, w którym znajdzie pocieszyciela i podobno później go znalazła. Tak gorszące, w domu tym istniejące stosunki usunęły z niego całe..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 229
" śmiałość w postępowaniu objawiała w nim całe zepsucie zmateryalizowaaćj cywilizacyi. Towarzystwo jego dla młodego człowieka wielce stać się mogło niebezpiecznem, bo z ta, pogardą wszelkiej moralności łączył wiele ujmujących a nawet podbijających przymiotów. Ażeby..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 230
" śmiałości i siły charakteru, które później wśród awanturniczych swych przedsięwzięć objawiła. Delfin był prawdziwym następcą tronu w dynastyi upadającej, dla której już następstwa nie było. Lichej' postaci, starszy powierzchownością od ojca, nieprzyjemny i pospolity w..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 231
" morze, niezdolny zapomnieć ani uraz ani dawnej władzy zachowujący ściśle etykietę, nie łącząc jej z żadną wystawą i przepychem; dwór ten, nie lubiący ani bawić się, ani bawić Francyi, chciwej zawsze zabawy, nie odpowiadał bynajmniej usposobieniu, nawyknieniem i wyobrażeniem..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 232
" certa liczne zbierał towarzystwa. W dniach, w których przyjmował, po kilka tysięcy osób napełniało salony Palais Royal. Znajdowałem się na dwóch czy trzech takich wieczorach orleańskich i uważałem i chętną skwapliwość gości i tę, że tak powiem, zalotną, uprzejmość..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 233
" wszystkie z niewielkiemi wyjątkami z gwałtownością nastawały na ministrów; w tej walce odznaczały się najwięcej: Journal des Débats, National, którym kierował pan Thiers, Globe, który między redaktorami liczył wszystkich znakomitych pisarzy; Temps, który był dziennikiem p...."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 234
" zbierały się chmury, czuć można było elektryczność w powietrzu a do pochłonienia jej same zardzewiałe i do użytku niezdatne stawiano konduktory. Wielce więc była zajmująca pod względem politycznym ówczesna epoka. Cudzoziemiec, nie łącząc się z żadnem stronnictwem, mógł..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 235
" dnak potem, żem postanowił wyjechać; lecz że zaniechać zupełnie podróży nie mogłem, zmieniłem postanowienie w ten sposób, żem sobie przyrzekł wrócić po kilkunastodniowej niebytności, wrócić na dzień i godzinę, którą sobie oznaczyłem. Wybierając się do Londynu,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 236
" sobie granic przekroczyć nie zdoła. Nie tylko morze ale całą naturę fizyczną uważając, dostrzeżeni w niej wszędzie podobieństwo do człowieka. Rozum, dowcip, natchnienie poetyckie polega w znacznej części na wynalezieniu tego podobieństwa w porównaniach i obrazach. Wszystko..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 237
" jak wspomnieniem wieszcza Albionu, które z nią połączone, zastanawia myśl i oko i jest pierwszym przedmiotem, o który pyta podróżny. Pytałem i ja o nią i ukazano mi ją okrytą już mrokiem wieczornym; na drugi dzień przypatrzyłem się jej przy blasku słońca i upatrywałem wron i..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 238
" Ktokolwiek po raz pierwszy nogę postawi na ziem angielskiej, z podziwieniem widzi tę doskonałość, do której praca i przemysł doprowadziły materyą. Dziś już ta widoczna wyższość Anglii w cywilizacyi materyalnej nie odróżnia jej od stałego lądu, bo i ląd stały w tych ostatnich..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 239
" i z Dover zanocowaliśmy w Rochester, na drugi zaś dzień po południu ujrzałem jakby ogromną sieć pajęczyny, nad ogromnym przestworem rozciągniętą zasłonę ze mgły a przez nią przebijające się chmury czarnego dymu. W tej sieci mgły, w tych obłokach dymu zanurzona była ta..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 240
" chości i milczeniu krząta się, rusza się spiesznie, dźwiga do mrowiska ciężary i zawsze pracuje i pracuje. Przybywszy do Londynu, mimo nalegania zacnego i gościnnego towarzysza i opiekuna mojej podróży, abym przyjął u niego mieszkanie, wysiadłem na Albemarle Street do London-Hôtel..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 241
" Listy polecające, któremi opatrzony byłem, to do margrabiego Lansdowne od księstwa Hamilton, to do księcia Devonshire, to do księstwa Esterhazy; znajomość zabrana w Paryżu z kilku znakomitymi Anglikami, jako to z lordem Palmerston, z młodym lordem Castelreagh, który był wówczas..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 242
" ani zhańbionym u swoich. Nie przybył jednak do Polski, sercem tylko łączył się z jej sprawą, a tak ani stał się zaprzańcem ani zdrajcą i, wśród trudnego położenia wiedziony uczuciem honoru, umiał wyjść z niego z godnością i z zaszczytem. Towarzystwo londyńskie jeszcze było..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 243
" sieć miłosną usiłowała więc złowić to Canninga, to księcia Wellingtona, to później, owdowiawszy i przeniósłszy tę taktykę do Francyi, uwikłała w niej Guizota, gdy ten był naczelnikiem gabinetu Ludwika Filipa. Zdawać się może dziwnem, aby w kraju tak poważnym i myślącym,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 244
" pierwszymi dandy byli lord Chesterfield i lord Castelreagh, syn margrabiego Londondery; najprzedniejszemi damami modnemi były jeszcze: już nie młoda lady Jersey, lady Cooper i księżna Lieven. Na krótki czas przybywszy do Londynu, starałem się żadnej chwili marnie nie stracić;..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 245
" tak łatwo pomiatał zasługami swoich znakomitych mężów, jak polski. U nas z taką przyjemnością zaprzeczają chwale zyskanej, zasługom niezaprzeczonym, z jaką gdzieindziej je przyznają; u nas polski Westminster nigdyby powstać nie mógł, bo każdy, ktoby tylko najlichsze w..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 246
" przy wydarzonej sposobności poznam lepiej i Londyn i Anglią w jej przemyśle, skarbach, oświacie i obyczajach; teraz chciałem tylko przypatrzeć się tej jedynej na świecie reprezentacyi narodowej. Dnia. 5 lutego znajdowałem się więc w izbie wyższej na otwarciu parlamentu. Król Jerzy..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 247
" czas mojej bytności najgodniejszą, uwagi mowę powiedział. Choć i w izbie lordów żadnej wśród odbywanych posiedzeń nie było wystawy, dawała się jednak spostrzegać większa przyzwoitość i godność; lecz w izbie niższej razić mógł cudzoziemca brak wszelkich form zewnętrznych,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 248
" londyńskiego przebyłem, to jest jednę niedzielę. To aż do zbytku skrupulatne święcenie święta jest jedną z śmieszności angielskich. Tejże niedzieli wezwany zostałem do księstwa Lieven na obiad, dany dla księcia Leopolda koburgskiego, dzisiejszego króla belgijskiego. Była to..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 249
" a w której niejakie podobieństwo do lorda Palmerston można było upatrzyć. O niej to myśląc, wyrzekłem później: Ty także najpiękniejsze dziewice, Albionie! Na twojem rodzicielskim wychowujesz łonie, O wśród dni moich wiosny — wejrzeniem zdumiałem Wśród pięknych..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 250
" rykatury wywieszane były po sklepach londyńskich. Najdowcipniejsza z nich była wystawiająca księcia w postaci Romea, który z grobu swoją Julią, starą babę, wydobywa, z podpisem; Szukam mojej miłości w grobach (in the graves). Lecz jedno z pism, raz tylko na tydzień wychodzące,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 251
" nieszczęśliwymi szczęśliwym staje!... Pamiętam, że raz jedna łza, która spadła z jej pięknego oka, niewymowną radość wlała w serce moje. Wiele osób, które znały panią Caraman, twierdziły, że ona niezdolna żadnego głębszego, silniejszego uczucia, że jej czułość jest..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 252
" Zdawało mi się, że ze łza, co z jej oka prysła, Wylała się jej dusza i w tej łzie zabłysła. Gdy zmyśloną, niedolę czuje tak głęboko, Czemużby od prawdziwej odwracała oko... ? itd. Gdy wróciłem do Paryża, karnawał był w całej swej świetności i ożywieniu...."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 253
" armatnich ogłosiło wyjście królewskie z pokojów pałacowych. Przeszedł król przez wielką galeryą Luwru i spotkany przez deputacyą izby parów i deputowanych wszedł śmiałym krokiem do sali i zajął miejsce na tronie; po prawej ręce jego zasiadł delfin i książę Chartres, po..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 254
" słach parowskich i na niektórych ławkach deputowanych. Król się oddalił, izby były otwarte, walka między monarchą a narodem rozpoczęta. Od dnia otwarcia izb aż do dnia ich odroczenia, to jest do 19 marca, wszystkie umysły jednym tylko przedmiotem, to jest odpowiedzią izb zajęte..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 255
" nim parę dni trwały i były niezmiernie żywe i namiętne. O postępie ich każdego dnia byliśmy zawiadomieni przez deputowanych, którzy prosto z izby do pani Dolomieu przybywali. Nakoniec dzień ostatni walki nadszedł. Nastąpiło głosowanie: na 402 głosujących było 221 gałek białych..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 256
" l'éstime et de la confiance dc son roi, que la haute sagesse de votre Majesté prononce". W tym adresie izba nie przekroczyła swoich praw konstytucyjnych, lecz dotarła do ich ostatecznych krańców. W Anglii jeden wyraz, objawiający nieufność, byłby był dostateczny do obalenia..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 257
" po milczeniu i obojętności, z jaką ją przyjął książę Talleyrand, wnosić można było, że ją znał, nim nad nią, do głosowania przyszło. Skoro tylko wieść się roeeszła o skutku głosowania i treści adresu, wybuchła jednych radość, drugich oburzenie, zdradzały się jednych..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 258
" izba deputowanych na pierwsze posiedzenie publiczne. Uzyskawszy bilet do trybuny Rady stanu, byłem świadkiem ostatniej sesyi parlamentarnej za panowania Burbonów; trwała ona tylko minut kilkanaście. Po zajęciu krzesła prezydyalnego przez pana Royer Collard i po odczytaniu dwóch listów..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 259
" nia, niejako kurs parlamentarny odbędę, — zawiedziony w tej nadziei, pocieszałem się, słuchając w Sorbonie kursów Guizota, Villemaina, w kolegium francuzkiem prelekcyi Andrieux i Cuviego. Guizot w tym roku zajmował się średniemi wiekami i przedstawił obraz i cały organizm..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 260
" tyry pocisków przeciw dawniejszym i współczesnym pisarzom romantycznym; każda. prelekcja jego, była tylko przyjemną i zabawną pogadanką. Nie miał on wyższego poglądu estetycznego, ale z taką dobroduszność i szczerością tłómaczył się, tak głęboko wierzył w to, co głosił,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 261
" "A la dernière lecon je m'étais disputé pour la place: un gentlemen m'a donné un coup de poing, je lui en ai donné deux. Je suis allé le chercher dans son café, pour me battre avec lui dans un duel; il m'a répondu, qu'un philosophe chrétien ne se battait pas. Je déclare, que le..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 262
" — pauvre feuille desséchée i przeczytawszy go, bardzo sztucznie wspomniał przyczyny, które go z akademii oddaliły. Następnie ocenił zasługi literackie p. Arnault z dowcipem i trafnością; mówiąc o bajkach jego, rzekł: "On doutait, que dans le pays de Lafontaine quelqu' un eut le..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 263
" draient les détruire, ou les altérer. L'auguste héritier du fondateur de la charte, ne peut rien ambitionner de plus grand que d'affermir cet ouyrage glorieux et cet appui nécessaire de sa dynastie". Pan Etienne nie wiele miał co do powiedzenia o swoim poprzedniku, mowę więc swoję..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 264
" Collard, Platona chrześciaństwa, p. Bonald, przekonywa się, że te mury nie straciły blasku dawnego i równie świetne mogą przyszłości przekazać zaszczyty. Mówca, nowy akademik, wśród zapału wymowy dopuścił się lapsus linguae, który wszystkich rozśmieszył, błędnie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 265
" W tej pierwszej wszystkie razem męzkie zebrał siły, Wszystkie też krwią nabrzmiały wyprężone żyły. Jedna ręka w powietrzu nad głową, wzniesiona, A drugą raz gotuje — i tym już pokona. Patrz, jak chciwy zwycięstwa i palmy szermierzy, Jak dumnie przeciwnika swego okiem..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 266
" zrabowane w Hiszpanii, pozawieszane były w wspaniałych komnatach marszałka, lecz że wódz i nielitościwy zaborca połowę łupów ukrywał pod strychem, ażeby w razie sprzedaży okazywanych obrazów miał je ukrytemi zastąpić. Między współczesnymi malarzami największą, wziętość..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 267
" długo; po mroźnej zimie następuje wczesna wiosna i już w marcu czuć zapach młodzieńczej pory roku, już woń fijołków napełnia bulwary, drzewa pączki puszczają, kwiatów wszędzie obficie. Paryż na wiosnę jest jeszcze przyjemniejszy jak w zimie: wszystkie rozrywki zimy trwają,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 268
" komitszych cudzoziemców. Gospodarzem tego domu miał być zawsze człowiek dobrego urodzenia i znany w społeczeństwie. Był nim wówczas hrabia Dillon i za ten tytuł gospodarza pobierał kilkanaście tysięcy franków rocznej pensyi. Chcąc znaleść wstęp do salonu cudzoziemców, trzeba..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 269
" bawy i przyjemności możniejszych graczów kosztem uboższych; każda potrawa, każdy kieliszek wina, tam podany, był opłacony groszem namiętności, występku i niedoli. Z zysków bowiem ciągnionych z innych domów gry ten tak wspaniały i tyle kosztowny utrzymywano. W małych domach gry,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 270
" pracą, jest przyrodzone naturze ludzkiej. Żądza więc łatwego nabycia i potrzeba wrażeń, tak właściwa duszy człowieka, tłomaczą przyjemność gry. Uważając ród ludzki w jego chęciach, żądzach, nadziejach i dążeniach, widzimy w nim monarchę zdetronizowanego i będącego..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 271
" Gra moja nie naraża mnie na stratę pieniędzy lecz czasu; ale czas jest także kapitał, kapitał tem droższy, że utracony odzyskać się nie da. Ileż te chwil w życiu korzystniej mógłbym był spędzić, ile godzin zmarnowałem, poświęcając tej jeźli nie szkodliwej, to przynajmniej..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 272
" powabu. Lecz nie w samych tylko wyższych warstwach starałem się naród francuski poznać, zwracałem uwagę moją, o ile mi możność dozwalała, na wszystkie stany i klasy. Naród francuski jest to olbrzym i dziecię; zdolny i tytańskich przedsięwzięć i pustoty dziecinnej: jemu jak..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 273
" najsławniejszy wówczas w Paryżu, Blain, przyniósł ubranie, i gdy je przymierzywszy, znalazł, że jest jeszcze coś do poprawienia, zapytałem go: "Comment se fait-il que le premier tailleur de Paris, ait besoin de corriger son ouvrage?" "Eh Monsieur", odpowiedział artysta krawiec, "Racine..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 274
" kiemś melancholicznem usposobieniu i mało się udzielał towarzystwu, rzadko go widywałem. Częściej spotykałem pana Salvandy, do którego miałem powierzony list od księżny jenerałowej z podziękowaniem za jego "Historyą Jana Sobieskiego", która w tym właśnie czasie wyszła na widok..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 275
" przerwało jego pracę, sekretarz się oddalił, sam pozostałem ze śpiewakiem "Męczenników". Przyjął on uprzejmie i mnie i moje podziękowanie za najdroższe wspomnienie z podróży mojej, które mu winien będę, wspomnienie ujrzenia najznakomitszego poety Francyi. Tytuł ten może mu..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 276
" rais voulu voir l'étoile polaire". Po półgodzinnej rozmowie, lękając się, być długo natrętnym, pożegnałem z wdzięcznością za uprzejme przyjęcie dostojnego i wsławionego pisarza i uniosłem wspomnienie i jego świetnej rozmowy i znakomitością odznaczającej się postaci. Wzrost..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 277
" skiej dowody złożył; wielu innych młodzieńców najpierwszych rodzin spieszyło pod naczelne dowództwo jenerała Bourrnont, którego wybór stał się powodem opinii publicznej do nowego rozjątrzenia. Choć wyprawa algierska zajmowała uwagę wewnątrz kraju, zbliżające się wybory w..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 278
" i wkrótce potem towarzystwo w nowy odmęt burzy pogrążone, przeistoczyło się, przerobiło i w odmiennej odżyło postaci. To, które wtenczas poznałem, było inne od tego, jakie dziś widzimy, a choć było ponętne i zajmujące, wyznać należy, iż mieściło w sobie zarody bliskiego..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 279
" sprzecznemi i niesfornemi żywiołami musiało na nowo uledz gwałtownej przemianie; przez czas jednak trwania swego i zbliżając się ku tej przemianie było pełne życia, ruchu i wrzawy. W takim stanie wzburzenia przedstawiała mi się Francya w chwili, gdy ją żegnałem, a żegnałem ją z..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 280
" ROZDZIAÅ? XIII. Rozstawszy siÄ™ z Paryżem, w czterdzieÅ›ci godzin stanÄ…Å‚em w Brukseli. Pan Pozzo di Borgo, majÄ…c ważne depesze do przesÅ‚ania panu Gourieff, posÅ‚owi rosyjskiemu przy dworze niderlandzkim, zażądaÅ‚ odemnie, abym siÄ™ podjÄ…Å‚ ich przewiezienia. ByÅ‚ to dowód ufnoÅ›ci z..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 281
" dale zatrzymało w ukryciu. Sierakowski swoim kosztem miał o nowe ich odbicie postarać się, gdy następne wypadki nie dozwoliły poprawić popełnionego błędu. W Brukseli nie zastałem pana Gourieff, gdyż znajdował się przy dworze w Hadze, lecz z przyjemnością poznałem jego młodą,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 282
" hrabiego Rossi, już wtenczas utajonego małżonka panny Sontag, i hr. Mikołaja Pahlena. Ten ostatni był jedynym Rosyaninem prawdziwie ucywilizowanym, jakiego zdarzyło mi się w życiu spotkać. Wiem ja, że wielu bardzo jest Rosyan wykształconych umysłowo, błyszczących towarzyska,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 283
" Z Brukseli przebiegłszy kraj uroczy i naturą i sztuką, stanąłem w Akwizgranie, gdzie uchyliłem głowy przed wspaniałym cieniem Karola W. i przed pamiątkami po nim pozostałemi. Dnia 29 kwietnia o szóstej zrana wsiadłem w Kolonii na statek parowy i płynąłem do Moguncyi. Stan..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 284
" Wiesz, co jest Ren — Ren wielkim wężem siÄ™ wydaje, Boa, co siÄ™ przeciÄ…gnÄ…Å‚ przez germaÅ„skie kraje DÅ‚ugi przestwór zalegÅ‚szy ciaÅ‚em niezmierzonem, Å?bem morza dosiÄ…gÅ‚, — Alpy potrÄ…ca ogonem. Przybywszy do Frankfurtu, spodziewaÅ‚em siÄ™, że po chwil! odpoczynku bÄ™dÄ™..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 285
" cuskiem wiersz, w którym wyraziłem wrażenie, jakiem mnie przejął widok wieszcza Germanii. Za nadto on był przyzwyczajony a nawet unudzony tego rodzaju hołdem, aby zwracał na niego uwagę; przecież ta oznaka mojej czci, zapewne poparta przez panią Goethe, łaskawie została przyjęta...."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 286
" mieckiego wolnym może nie był. Goethe, acz Goethe a raczej acz minister i radzca rzeczywisty tajny, przyjął mnie bardzo uprzejmie i zawiązał rozmowę, której blisko godzinę swego drogiego czasu poświęcił. Wracającego z Paryża wypytywał się najprzód o stan obecny literatury, o..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 287
" dzisiaj już za wzór uważane być nie mogły. Dzieła tragiczne mistrzów francuskich zawsze z przyjemnością czytać będziemy, lecz dziś na scenie wystawiane nie zajmują publiczności. Gdyby powstał Rasyn, jużby teras sam uniknął wad, które w jego dziełach rażą".Na to rzekł..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 288
" rozmowy dotknęliśmy i literatury polskiej i usiłowań ówczesnych unarodowienia jej, które Goethe pochwalali oceniał, zawsze jednak z tem zastrzeżeniem, aby nowi pisarze właściwą miarę zachować umieli i ustrzegli się fanatyzmu, tak zwyczajnego u wszystkich neofitów. W tej godzinnej..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 289
" obrazów, czytał wiele i żył zawsze nadzieją odrodzenia ojczyzny. Należał on do tego pokolenia jędrnego i zdrowego, które, długie lata rzeżywszy w usługach ojczyzny, nie więdniało przed czasem, ale nawet do późnego wieku zachowywało czerstwość duszy i umysłu, wytrwałość i..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 290
" i z bratem jego niektóre dwory książąt niemieckich, zostawiwszy po sobie najmilsze wspomnienie w Wajmarze tak u dworu jak i w domu Goethego, od dni kilku bawiła u braterstwa. Starano się każdą chwilę jej pobytu uprzyjemnić; lecz pani Jerzowa Caraman, także młoda, piękna i dowcipna,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 291
" w taki szał wesołości wpadło, jakiego od dawna nie pamiętano. U nas w Polsce zwykle taka rozhulana wesołość i niepohamowana ochota do zabaw poprzedza wielkie odmiany polityczne. Tak było przed powstaniem kościuszkowskiem, roku 1812 w Krakowie, roku 1830 w Warszawie. Taka sama z..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 292
" czterech, upłynionych wbrew konstytucyi bez zwołania reprezentacyi narodowej, miał się więc pierwszy sejm za panowania cesarza Mikołaja odbyć. Ludzi dojrzałych i do rządu należących najusilniejszem było steraniem, aby ten pierwszy sejm, dając przykład roztropności i spokojnego..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 293
" uwagi i przełożenia wybór wyborców padł ni Zwierkowskiego a ten tryumf opinii, którą niewłaściwie mianowano patryotyczną, dodał jej otuchy i śmiałości i ściągnął niechęć publiczności przeciw tym, którzy się jej przeciwnymi okazali. Więcej zapewne powinna była wzbudzać..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 294
" Chodźko i Morawski, pod imieniem Sczanieckiego zostający we Francyi, powzięli myśl zachęcenia stronnictwa liberalnego francuskiego, które, walcząc z władzą, dążyło do niej, do objawienia głośnego swego współczucia dla sprawy Polski niepodległej. Stronnictwo to wszelkich tego..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 295
" Dującą, w Polsce władzę bez przyniesienia żadnej korzyści sprawie narodowej. Każdy z nas wstrzymany był jeszcze osobistemi względami. Ja jako syn wyższego urzędnika i należący do dworu królewskiego nie mogłem, nie powinienem był w ten sposób bez żadnej potrzeby ściągać i na..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 296
" śli, przewidując, iż mój ojciec troskliwym będzie, azalim się nie dał pociągnąć między ucztujących, napisałem do niego, iż nie znając p. Chodźki, nie otrzymałem wezwania na jego bankiet i że w żadnym razie nie byłbym przyjął w nim uczestnictwa. Jak przewidywałem, tak się..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 297
" tak się prędko rozszerzyła i nabrała pozorów prawdy, że sam Niemcewicz, acz przyjaciel ojca mojego, snająey go i ceniący jego prawość, lecz zawsze płochy w sądzie a skwapliwy w posądzaniu, uwierzył jej, co chwilowe nieporozumienie między obydwoma przyjaciółmi sprowadziło...."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 298
" weder była to pieczara drapieżnego zwierzęcia, do której nikt bez bojaźni nie wstępował. Pierwszy raz w życiu mając stawić się przed groźnym panem, nie bez pewnej obawy oczekiwałem jego ukazania się. Wraz zemną przedstawiał się dnia tego Gustaw Małachowski, który jako poseł..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 299
" mu nie brakło, zawołał: "Prenez garde que les eaux de vos puits Artésiens — ne soient les eaux de la Garonne". Wracając z Belweru z Gustawem Małachowskim, który mi zawsze wiele przyjaznej życzliwości okazywał, wytłomaczyłem idu się łatwo z posądzenia, w jakie popadłem; lecz z..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 300
" a dniem otwarcia sejmu zaczęliśmy pełnić służbę dworską, której, jak się okazało, częścią najważniejszą były tańce. Gdy bowiem na jednym z balów cesarzowa uważała, iż młodzież, należąca do dworu, nie dość ochoczo tańcowała, poleciła jej nakazać, aby starała się..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 301
" niłem wraz z szambelanem Tymowskim. Książę Czartoryski, jako wielki podkomorzy, wyznaczył ze dworu służbowych szambelanów i kamerjunkrów. Księżna Lieven znajdowała się także w Warszawie i zawsze przy boku cesarzowej zostawała a przy końcu pobytu cesarstwa zjechała wielka..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 302
" nych. Ułatwione i zagęszczone rozwody w Polsce były plagą społeczeństwa polskiego i zgorszeniem europejskiem. Choć kodeks Napoleona dozwalał i we Francyi rozwodów, opinia publiczna tak była im przeciwna, że rzadko kiedy się wydarzały. U nas zaś tak zepsucie obyczajów, za..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 303
" stawiać. Cesarz wiele wagi przywięzywał do przyjęcia prawa i obrady nad niem pilnem okiem śledził. Pomnę, że na balu ratuszowym, będąc przeznaczonym z szambelanem Tymowskim na służbę u księżny pruskiej, pospieszyliśmy oba na jej przyjęcie; schodząc z wschodów, spotykamy..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 304
" kiem nie było od wieków za sakrament uznane i na soborze powszechnym rozprawy toczyły się, czyli ma być sakramentem lub nie — mowa Lelewela byłaby na swojem miejscu. Lecz w kraju katolickim, wśród zgromadzenia, z wielkiej większości katolickiej złożonego, rozprawiając o prawie,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 305
" cieli tak gorących poetami sontagowskimi nazwał. Aleksandra Humboldta powitała po raz pierwszy Warszawa. Towarzystwo przyjaciół nauk, aby uczcić bytność znakomitego nauką męża, postanowiło wezwać go na nadzwyczajne posiedzenie, na cześć jego zebrać się mające. Niemcewicz,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 306
" wiła i zajęła zebranych przyjaciół nauk. Nie wiem, czy Humboldt był zadowolniony z przyjęcia i przyjmujących, lecz to wiem, że przyjmujący zawiedli się na gościu, nie otrzymawszy od niego żadnego podziękowania, żadnego uprzejmego wyrazu. Zdawać się mogło, iż on wśród swojej..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 307
" wizerunków osób należących do niego, a szczególniej wylewając najgłębsze uczucia moje, myślałem o tej, która je burzą zakłóciła. Powieść ta, w owym czasie wydana, możeby mogła była obudzić jakiekolwiek zajęcie i zyskać niejaką wziętość; dziś jest ona bez żadnego..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 308
" Dnia 23 lipca odczytano w radzie raport p. Chantelouse ministra o ordonansach; dnia następnego wszyscy ministrowie podpisali je, jedni przez zuchwałą płochość i zarozumiałość, drudzy przez służebnicze posłuszeństwo, trzeci przez poświęcenie dla króla. Pan d'Haussez, minister..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 309
" europejskie, przecisnęła się do Polski pierwszych dni sierpnia. Wrażenie u nas było silne, silniejsze może jak w innych krajach, boimy więcej od innych cierpieli i więcej się spodziewali. Ojciec mój przybył za urlopem na wieś na dzień swego święta i przywiózł nam pierwsze..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 310
" słano po bryczkę do folwarku i odwieziono do Piotrowic. Zwykle ludzie są, skwapliwi do zwiastowania złych wieści. Ogrodnik miejscowy widząc, że mnie wiozą bladego i bezwładnego, biegnie do moich rodziców, wołając, pan się zabił. Przerażenie ich uspokoiło się, gdy mnie ujrzeli..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 311
" kilka osób zebrało się a między niemi pan Alfred Potocki. Wszystkie umysły były wypadkami paryskiemi zajęte. Księżna jenerałowa, która nie lubiła rozpraw o polityce europejskiej, niecierpliwiła się ogólnem i wyłącznem zajęciem umysłów i ciągłą o wypadkach paryskich..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 312
" rządzcą, umowę o druk Ziemiaństwa mego ojca. Gdy po kilkoletniej pracy poema to, poddane pod sąd Osińskiego, Morawskiego, Mostowskiego, wykończone i wyrobione zostało; gdy poznawszy je z ułomków, na posiedzeniu Towarzystwa Przyjaciół Nauk czytanych, publiczność zdawała się z..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 313
" we wszystkiem brakło. Bruk jego nigdy się lepiej nit okazał, jak przy wydaniu Ziemiaństwa. Gdyby to dzieło sztuki wyszło było na widok publiczny w innym czasie, w epoce literackiej, wtenczas kiedy umysły nie były rozognione namiętnościami, serca rozdarte boleścią, wtenczas kiedy..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 314
" włości postradali przeznaczony dla nich fundusz. Kto inny szczęśliwszy o rok pierwej byłby druk rozpoczął. Rozwijające się wypadki polityczne utrzymywały w ciągłem natężeniu umysły w Polsce. Anglia pierwsza i to z pośpiechem uznała rząd Ludwika Filipa, za jej przykładem..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 315
" frir, que le gouvernemnt français portât atteinte ni aux intérêts matériels de l'Europe tels, qu'ils gont établis et garantis par les transactions générales, ni à la paix intérieure des differents états qui la composent". — Odpowiedź cesarza Mikołaja na list Ludwika Filipa aż..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 316
" mogą i wstrzymują Rosyą od popędliwych i nagłych postanowień. Gniew, jaki w cesarzu Mikołaju wypadki europejskie obudzały, rozkazy wydane do wojska, przewidywania dalszych zaburzeń i wstrząsnień w Europie czyniły prawdopodobną, wojnę z Francyą, do której i wojsko polskie byłoby..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 317
" częli nosić laski, podobne do tej, której napastnik użył a które wojdówkami nazwano. Stankiewicz, za kradzieże i przeniewierzenie się usunięty z posady burmistrza a wówczas użyty na szpiega przez policya Lubowidzkiego. starając się, o przywrócenie do urzędu, gdy takowego nie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 318
" łem. Dom mieszkalny, w którym tyle chwil wesołych, marzących, rozkochanych przebyłem, spłonął, inny w miejscu dawnego wystawiono. Owa Zosia, która pierwsze uczucia obudziła we mnie, była mężatką, przed czterema laty zaślubiwszy jenerała rosyjskiego Buświda. Zastaliśmy ją w..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 319
" wiosny czekać cierpliwie należy na dalsze rozwinięcie się wypadków. Nie tego zdania była młodzież sprzysiężona. Przysposobiona da powstania, ciuła potrzebę postawienia na swem czele dowódzców, których imiona byłyby znane i zdołałyby ufność obudzić; szukała więc ich, lecz..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 320
" geantes de la Belgique et de l'Allemagne entretenaient leurs illusions et leur faisaient régarder comme possible tout ce que leur faisait rêver une imagination exaltée par la lecture et les récits de la conduite du peuple de Paris. Mais lorsque pour donner de l'ensemble à leurs projets ils..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 321
" mis de génération en génération, afin que nos descendants soient prêts à profiter de la seule conjoncture, qui peut améner cette indépendance qui ne nous ocoupe aujourd'hui que comme un songe". O jenerała Chłopickim tak się raport wyraża:"Je sais encore très positivement, que le..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 322
" tro uwięzieni będą, nie czekając, aby przedsięwzięcie ich dojrzało, aby się spisek rozgałęził, aby plan postępowania był ułożony, aby dowództwo i kierunek powstania był ustanowiony, przyspieszyli dzień wybuchu, trafowi ślepemu powierzając i swoje i niejako narodu losy...."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 323
" nych nadziei, podniesionych uczuć, ale ta radość, nadzieje, uczucia były gorączkowe i krótkotrwałe. W dalszych latach, w zakresie życia domowego poszukując szczęścia, znalazłem je, używałem go, ale i to szczęście nawet przy zupełnej zagładzie bytu ojczyzny, przy codziennych..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 324
" ROZDZIAÅ? XIV. PrzystÄ™pujÄ…c do opowiadania epoki najpamiÄ™tniejszy, jakiej byÅ‚em Å›wiadkiem w życiu mojej ojczyzny, chciaÅ‚bym siÄ™ przejąć miÅ‚oÅ›ciÄ… czystej prawdy, uzbroić bezstronnoÅ›ciÄ…, zdobyć siÄ™ na sÄ…d, których zdolny tylko historyk, odlegÅ‚e od siebie opowiadajÄ…cy..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 325
" mojej. Miałem ja ich zbiór prawie zupełny: zebrałem był wszystkie dzienniki, wszystkie druki z tej epoki; lecz gdy w następnych latach rząd przywrócony najsurowsze kary za przechowywanie takowych ogłosił i wymierzał, ostrożność nakazała wszystkie te druki i pisma z domu usunąć...."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 326
" cera od żandarmów, lecz pośpiech tych wykonawców surowych rozkazów groźnej władzy przerażał ale nie zadziwiał. Około pierwszej po południu stanęliśmy w Piaseczny przed domem pocztowym. Nieznajomy mi oficer od inżynieryi zbliża się do mnie i oświadcza mi, że koni pocztowych do..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 327
" dała mi poznać, że miasto i most nie były już w ręku w. księcia i że powstanie było zwycięzkiem wśród stolicy. Pułkownik kozacki, po kolei wybadawszy i oficera i mnie, jakie nasze nazwiska, zkąd, gdzie i po co jedziemy, i nic w nas podejrzanego nie znalazłszy, zapewnił nas, że..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 328
" Wtenczas, przybierając głos rozkazujący, nakazaliśmy wszystkim obecnym wyjść z izby, a sami zostawszy z ową gospodynią, poddaliśmy ją ścisłemu badaniu. Po niejakiem wahaniu opowiedziała nam, że rozruch wszczął się wieczorem, że wszystkich prawie jenerałów pozabijano,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 329
" stanu i rodzaju ludźmi, jedni byli trzeźwi, drudzy podpici, jedni wracający z Warszawy uzbrojeni pałaszami, karabinami, pistoletami, z miną sutą, czapkami na bakier i z opowiadaniem o swych bohaterskich czynach. Ci byli przybrani nie w swoją odzież i dziwnie w cudzej wyglądali. Śpiewy,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 330
" obozu w. księcia i że w dniu następnym w Warszawie porządek przywrócony zostanie. Gdyby tak było, walka bratobójcza grożącą się stawała. Gdy z podróżnymi zatrzymanymi naradzam się, jakim sposobem dostać się do Warszawy, nadjeżdża mój pojazd, lecz poczmistrz odmawia koni ku..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 331
" Przenocowawszy w Małejwsi, na drugi dzień rano podążyłem ku Warszawie, a gdy gościniec raszyński zajęty został przez forpoczty wielkiego księcia, boczna, drogą skierowałem się na Błońsk i Wolskiemi rogatkami wjechałem do oswobodzonej Warszawy. Było to dnia 2 grudnia. Tuż przed..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 332
" trysła mi z oka, mimowolnie serce zabiło radością, i wyrwał się z piersi głos: Niech żyje Polska! Pospieszyłem do moich rodziców, zastałem ich przy życiu i zdrowiu lecz przygnębionych zaszłemi wypadkami. Ojciec mój na chwilę nie łudził się żadna, nadzieją i przewidywał..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 333
" Zamoyskiego, który, będąc prezesem senatu, mniemał, że w owych okolicznościach miejsce jego było przy królu konstytucyjnym i ie bytnością, swoją, przy nim może się stać użyteczniejszym ojczyźnie, aniżeli łącząc się z wątpliwą bardzo sprawą powstania. Lecz każdy z nas,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 334
" Stanisław Rzewuski, pułkownik Prądzyński; z cywilnych kilku literatów, nauczycieli prywatnych, adwokatów i niższych urzędników. Dnia 29 listopada około godziny 7 wieczorem na dany znak, to jest pożar pewnego budynku na Solcu, porucznik Wysocki, który był jednym z przełożonych..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 335
" nigdzie się ani zebrać ani do boju wystąpić nie mogły. Zdaje się, ii na przypadek jakiego zaburzenia tylko dowódzcy wojsk rosyjskich mieli udzielone tajemne rozkazy, a szczególniej jenerał Essakow, dowódzca gwardyi pieszej, lecz ten, zagrawszy się w karty w oddaleniu od koszar, dość..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 336
" Spotkany przez oddział podchorążych, zaklinał ich jak ojciec dzieci, aby się upamiętali; ci naglili go, aby się złączył z nimi i przyjął dowództwo; gdy z jednej strony zaklęcia, z drugiej naleganie było nadaremne, jeden z młodzieży wojskowej, którego nazwisko zataić wolę,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 337
" tany został, kto jedzie. Zwykł on był zacinać się W mowie; — w tej chwili zamięszania zająknąwszy się, nie wyraźnie swoje nazwisko wymówił — powstańcy usłyszawszy mylnie Lewicki zamiast Nowicki i myśląc, te jenerała rosyjskiego, komendanta miasta, spotkali, strzelili do..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 338
" ufnością, czy zdradliwym udaniem zaślepienia, rząd wielkiego księcia, mając siłę zbrojni tak potężną, policya tak czujną, tłum szpiegów i donosicieli tak liczny, nie zdołał przeszkodzić wybuchowi? Jakim sposobem, gdy ten z rozpaczliwą śmiałością wznieciła garstka..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 339
" Upadek tak prędki władzy wielkiego księcia wznowił naukę, którą w dziejach tak często ciemięzkie samowładztwo napotyka, która, tak często powtarzana, zawsze zapominaną bywa. Gdy tak wielki książę wypuścił z drżących od bojaźni rąk ster rządu, władza cywilna poczuła się..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 340
" wać a, przylepiona na rogach ulic i rozrzucona między ludność stołeczną została. Duch tej odezwy, w imieniu cesarza Mikołaja wydanej, nie był wcale rewolucyjny, lecz objawiał oględność dwustronną i troskliwość, aby ani opinii publicznej ani władzy, na chwilę zwyciężonej, za..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 341
" O usposobieniu wojska, w kraju zajmujÄ…cego leże, żadnej pewnej wiadomoÅ›ci nie byÅ‚o. Å?atwo można byÅ‚o przypuÅ›cić, że wielki książę bez straty czasu Å›ciÄ…gnie do siebie najbliższe oddziaÅ‚y, że zebrawszy dostateczne siÅ‚y, uderzy na WarszawÄ™ i przemocÄ… jÄ… opanuje. I rada..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 342
" Wielki książę więcej jak ktokelwiekbądź obawiał się walki, skłonny więc był do przyjęcia wszelkich środków, zdolnych jej zapobiedz; lecz księżna łowicka, lecz ci, co go otaczali, trudniejsi byli w ich wyborze. Jenerałowie, którzy, z Warszawy zdoławszy ujść niepostrzeżeni,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 343
" tant cesarski i ulubieniec w. księcia, przybył wieczorem do obozu po jego rozkazy i błagał go, ażeby nie w nieprzyjaznych zamiarach lecz dla przywrócenia spokojności i porządku, otoczywszy się jego pułkiem, wszedł do Warszawy. Wielki książę nie skłonił się do jego prośby, i nie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 344
" Małachowskiego, Władysława Ostrowskiego i Joachima Lelewela. Wezwania tego ostatniego do składu rządu objawiło tę słabość i niepewność ludzi przeznaczonych do kierowania sprawą publiczną, która była główną cechą całej rewolucyi roku 1830. Lelewel wyobrażał pierwiastek nie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 345
" Tego ostatniego Rada wybrała dla zaspokojenia klubu patryotycznego, który uzbrojony od rana oblegał gmach bankowy a na wiadomość o deputacyi, mającej być do cesarzewicza wysłanej, wrzaskiem i groźbami objawiał swoję nieufność i gotowość do działania sprzecznego postępowaniu..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 346
" cząć, na 48 godzin poprzednio miasto zawiadomi, obiecał także wstawić się do cesarza, aby przeszłość puścił w niepamięć i winnym przebaczenie udzielił. Deputacya więc, oddalając się z miejsca rozmowy, unosiła same obietnice, żadnego zobowiązania. Lelewel twierdził,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 347
" wy, nadaremnie wyznaczeni ze składu wydziału wykonawczego kasztelanowie Kochanowski, Dembowski i poseł Władysław Ostrowski wyszli naprzeciw deputacyi dla powzięcia wiadomości o jej żądaniach. Główni działacze nocy 29 listopada, składający deputacyą, jako to: dwaj Mochnaccy,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 348
" Rząd ówczesny — a z nim prawdziwa Polska — wśród dwóch znajdował się niebezpieczeństw: jedno groziło ze strony obalonej w Warszawie władzy, drugie ze strony sprawców powstania. Trzeba było i pierwszą i drugich wstrzymać od ostatecznych i gwałtownych postanowień. Układano..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 349
" zdolną zaspokoić publiczność. Lelewel miał takową przygotowaną i przedstawił ją, lecz z jakiem zadziwieniem członkowie wydziału wyczytali w niej wyrazy nadziei w łaskawości cesarskiej i uległości jego woli najwyższej. Podstęp był za widoczny. Prezes klubu patryotycznego chciał..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 350
" przykładem. Naśladownictwo jest właściwe naturze ludzkiej; często naśladowcami stajemy się wbrew własnemu przekonaniu. Na polu bitwy jeden dzielny rycerz pociąga za sobą tysiące i zapewnia zwycięstwo; jeden tchórz popłoch szerzy i ucieczkę powszechną sprowadza. Tak i wśród..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 351
" nęli się z wydziału wykonawczego a ten ostatni oświadczył publicznie: "że jak nigdy nie znosił samowolności władzy, tak tem mniej zdolny jest znieść jej uległość nikczemną". Wielki książę, dowiedziawszy się o połączeniu się pułku Szembeka z powstaniem, uczuł zachwianą..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 352
" polonaise, qu'elle ne seront pas inquiétées dans leur mouvement pour rejoindre l'Empire. Je recemmande de meme tous les établissements, propriétés et les individus a la protection de la nation polonaise et je les mets sous la sauvegarde de la foi la plus sacrée. Constantin". Wielki..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 353
" przyjęciem, które klub gotów był wywołać, zebrał na prędce oddziały gwardyi narodowej i akademików, wsiadł na konia i wyruszył na ich czele na spotkanie zbliżającego się od Mokotowskich rogatek pułku strzelców konnych i grenadyerów gwardyi. Dowiedziawszy się o ich powrocie, i..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 354
" szy mnie, i dłoń moją ścisnąwszy. Choć ojciec mój złączony był od dawna przyjaźnią z jenerałem, choć i ja jego życzliwości doznawałem i często przyjemnie w domu jego gościłem, od czasu sądu sejmowego przestałem go odwiedzać, usunęli się bowiem od niego w tym czasie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 355
" fesora Szyrmę. W miarę wzrostu tłumu rosły groźby i obelgi. Przed samym gmachem bankowym, gdy już orszak docisnął się do niego, zawyły głosy zemsty, błysły dobyte pałasze, rozkazano Krasińskiemu zsiąść z konia i już ręka nienawistna zarzucała stryczek na jego szyję gdy..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 356
" Mam jednak to głębokie przekonanie, że gdy na czele gwardyi wracał do Warszawy, wracał z szczerem uczuciem polskiem, bez obłudy i myśli zdrady. Wracał z piękną odwagą, z ufnością w szlachetność rodaków, z pamięcią dawnej swojej przeszłości: w tej chwili serce przemogło w..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 357
" Gerlacha u starej pani Tyzenhaus, dopiero w dniu następnym, zniósłszy się z prawymi Polakami, spiesznie do Pułtuska podążył, tam zastał zebranych oficerów swego pułku, oczekujących jego przybycia, jego rozkazów i dających mu tem oczekiwaniem dowód zaszczytnej ufności; gdy więc..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 358
" zbrojną jenerałowi Chłopickiemu. Drugi ten akt był koniecznym i zbawiennym, pierwszy niepowetowanym błędem, który na cały dalszy ciąg spraw najzgubniejszy wpływ wywarł. Tam, gdzie trzeba było tylko działać i skupiać władzę a nie rozpraszać jej — nie naradzać się i spory..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 359
" się oba stowarzyszenia połączyły razem i razem do jednego celu dążyły. Wśród wrzawy narad oddaliłem się z posiedzenia i udałem się do gmachu bankowego; tam gdy mnie ujrzał kasztelan Dembowski i zapytał, jak dawno z Lubelskiego przybyłem, oświadczył mi, iż natychmiast wrócić..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 360
" była, lecz młody nowicyusz rewolucyjny byłem w stanie gorączkowym, w którym trudno rozpoznać to, co właściwe, a to, co zbyteczne. Gdy wieczorem stawiłem się w kwaterze jenerała Chłopickiego, którą, on w pałacu błękitnym Zamoyskich założył, i gdy czekałem na jego rozkazy —..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 361
" światem, ukazuje się i wszelkie ludzkie rachuby mięsza i wszelką ziemską władzę kruszy. Nikt nie był więcej czujnym, ostrożnym, drobiazgowo przezornym jak wielki książe, nikt się w chwili niebezpieczeństwa mniej roztropnym nie okazał. Podobny fakt powtórzył się za naszych..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 362
" podobno miał wieść rozkazy, dowiedziawszy się, że drogę na Siedlce obracam, zapytał mnie, czylibym jej nie chciał wraz z nim odbyć. Przystałem i wieczorem z 3 na 4 ruszyliśmy z Warszawy, lotem ptaka przebiegliśmy przestrzeń dwunaste milową. Blisko Siedlec zapytał mnie Wolicki "po..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 363
" brygady Suchorzewskiego przeciw Chłopickiemu i wielkiemu księciu, ztamtąd zamiast wrócić do Warszawy pospieszył do oddziałów, do których ja byłem wysłany i swoją rewolucyjną namową, starał się sparaliżować rozkazy, które zawiozłem; z Lublina obrócił drogę na Kozienice w..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 364
" nim postępek Wolickiego, tak sprzeczny jego widokom. Gdy się potem dowiedziałem, że go wysłał do Paryża, żałowałem, żem mu go nie odkrył, nie mogąc wiedzieć, w jakiej postaci wystąpi we Francyi i czyli znowu nie stanie w sprzeczności z poleceniami rządu. Rozstawszy się z..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 365
" Około czwartej po południu a więc w miesiącu grudniu już nad wieczorem przybyłem do Lublina. Lublin był to niejako moje miasto rodzinne; w niem znany byłem, w niem spodziewałem się spotkać przyjaciół, sąsiadów, krewnych, a przed innemi najdroższego przyjaciela naszego, jenerała..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 366
" jest w oczach tych, którzy do burzenia są skłonni, największą zbrodnią. Mimo więc ufności i szacunku, jakim podwładni otaczali zacnych dowódzców swoich, w Lublinie zostających, zniecierpliwieni kilkodniowym oczekiwaniem, szemrać zaczęli, zbierali się, naradzali, chcąc wymódz na..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 367
" wszy postać zwiastuna ważnych poleceń, oświadczyłem, iż przybywam i rozkazu wodza naczelnego wojsk polskich, jenerała Chłopickiego, i mam do wręczenia dowódzcom wojsk jego polecenie. Na te słowa jednobrzmiący powstał okrzyk: niech żyje Polska ! a gdy oddałem powierzone mi pisma,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 368
" sapałem, z tem samem zamiłowaniem porządku połączycie się i powstaniem narodowem. Odtąd każda cząstka naszego mienia, każde tchnienie naszę, każda krwi kropla już nie do nas lecz de ojczyzny należy; niech wszystkie myśli w jednę myśl, wszystkie czucia w jedno zestrzelą się..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 369
" nie żyło tak jak w stołecznej ludności podanie o szubienicy 1794 roku. Skoro mówić przestałem i ucichły okrzyki, które ogłoszone powstanie powitały, jenerał Morawski i prezes wojewódzki, którzy takie byli zeszli na dół, przeczytali zebranej publiczności rozkazy. Pierwszy..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 370
" trybunale, w związku zostający z członkami klubu demokratycznego. Otrzymawszy od jenerała Weissenhoffa rozkazy do Krasnegostawu do księcia Adama wyrtembergskiego, dowódzcy brygady ułanów, ruszyłem wieczorem gościńcem zamoyskim. Dotąd posłannictwo moje nie przedstawiało żadnego..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 371
" kwatery księcia wyrtembergskiego. Zastałem księcia czuwającego jeszcze w towarzystwie pułkowników Ruthie, Ziemeckiego i adjutanta swego. Zameldowawszy się jako goniec od wodza naczelnego, natychmiast do księcia przypuszczony zostałem. Gdym wszedł do jego pokoju i rzekłem, iż..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 372
" kając na uwolnienie od służby, którego zażądał, zaraz po moim wyjeździe, w nocy, brygadę swoję opuścił i przeniósł się za Bug. Skoro tylko wojna wybuchła, niepomny na dane słowo, przyjął dowództwo jakiegoś oddziału podobno kozaków, wszelkiemi środkami starał się sprawie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 373
" łem, iż zamykając się w obrębie danych mi poleceń, proszę go, aby się z żądaniem swojem udał do obecnego tam pułkownika Ruthie; mimo tę oględną odpowiedź na stronie porozumiałem się w tym względzie z tymże pułkownikiem, zapewniając go, iż wszelki gwałt i nieporządek nie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 374
" listu wielkiego ksiÄ™cia okazaÅ‚em, nie wahajÄ…c siÄ™ na chwilÄ™, posÅ‚aÅ‚ po dowódzców puÅ‚ków Zawidzkiego i Wolskiego i gotowość do połączenia siÄ™ z sprawÄ… narodowÄ… oÅ›wiadczyÅ‚. Oddać tu winienem to Å›wiadectwo jeneraÅ‚owi Żółtowskiemu, ojcu pani Niny Å?uszczewskiej, dziadowi..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 375
" wiali, jeerał oświadczył, iż wymaga posłuszeństwa, i przełamanie wszelkich przeszkód zalecił. Dopełniwszy pomyślnie danego mi polecenia, pożegnałem jenerała i jego podwładnych, którzy się duchem jego ożywili. Zeszedłszy na dół, zastałem liczne grono oficerów, którzy na..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 376
" landa w pogotowiu de pochodu, usiłował odwieść ich od posłuszeństwa roskazom Chłopickiego, namawiając niższych oficerów, aby wbrew rozporządzaniem dowódzców prosto przeciw wielkiemu księciu poprowadzili szeregi, napadli na niego, nieprzygotowonego de napadu rozbili i uwięzili...."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 377
" do Chłopickiego, przy wschodach, na wschodach, przy drzwiach spostrzegłem wartę, przedpokój napełniali adjutanci, jenerałowie, osoby do rządu należące, ministrowie czekali na posłuchanie. Chłopicki był dyktatorem. Ale bo też podczas trzech dni mojej niebytności ważne zaszły..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 378
" kich, którzy do spisku należeli, klub ten coraz groźniejszą przybierał postać i, jak gdyby czuł się na siłach kierowania powstaniem, coraz zuchwałej występował. W tym klubie zlały się i wrzały wszystkie w tym czasie obudzone namiętności, wszystkie nienawiści, szalone zapały,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 379
" sienia, o małe go życia nie pozbawił. Oburzona młodzież oświadczyła gotowość do ukarania tego najczynniejszego członka klubu, a przyjmując obronę i straż osoby Chłopickiego, podała adresy do niego, do prezesa rządu i do Niemcewicza, w których jawnie i głośno objawiła przed..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 380
" i młodzieży, postanowił wraz z Niemcewiczem nalegać na niego, aby przyjął władzę dyktatorską. Z początku opierał się jenerał naleganiu księcia, lecz gdy coraz nowe doniesienia otrzymywał o wzrastającej burzliwości ducha, gdy i w wojsku oznaki niekarności objawiały się, uznał..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 381
" łów mógł jedynie sięgnąć po władzę najwyższą i sięgnął po nią, zapyta może potomność. W życiu narodów, w czasach wstrząśnienia, w których się to straszne zadanie być lub nie być rozstrzyga, znajduje się zawsze człowiek, którego przeszłość i obecne położenie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 382
" Znany jest jego zawód żołnierski tak we Włoszech i Hiszpanii i przez innych nieraz zapewne opowiedzianym zostanie. W roku 1830 w Paryżu księżna Albufera zapewniała mnie, że mąż jej uważał był Chłopickiego jako bardzo znakomitego jenerała a kochał go jak przyjaciela, w..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 383
" uczuć patryotycznych jak dla tęgości charakteru, był zalecony czujności jego szpiegów i donosicieli. Przecież sposób życia, jakie prowadził, powinien go był od podejrzliwości władzy uwolnić. Nie wdawał się on w żadne zmowy, towarzystwo męzkie i gra zajmowały dni jego. W domu..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 384
" bezpieczeństwie zamiaru, o niepodobieństwie zwycięztwa. Naród, upatrując w Chłopickim zbawcę swego, okazał, że nie chce rewolucyi, lecz, zarazem, że przenosi zupełną zagładę nad hańbę. Wiedział bowiem, że, acz przeciwny powstaniu, Chłopicki hańby jego nie dopuści i jego..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 385
" chciał narodowi groźną nadać postać. Już rząd narodowy wydał był odezwę, wzywającą wojsko i naród do gotowości do boju; dyktator postanowieniem s dnia 6 powołał prawie cały naród do broni. Nakazał on powstanie gwardyi ruchomej i straży bezpieczeństwa, tworzenie trzecich..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 386
" dziło te słowa księcia Talleyranda, że Polacy powinni nigdy pierwszemu nie ufać popędowi, bo jest szlachetnym. Wysłanie deputacyi do Petersburga zajęło uwagę dyktatora. Książę Lubecki dotąd był najczynniejszym członkiem rządu; jemu ufał, jego rady książę Czartoryski..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 387
" lecz ich pobudzić nie chcieli ani może mogli. Żaden żołnierz rosyjski z pułków, pozostałych przy wielkim księciu, nie połączył się z powstaniem; korpus litewski, który podług wieści ulicznych, wiadomości gazeciarskich, zapewnień Lelewela i klubu miał przypiąć białą..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 388
" Chłopickiego, przeraziło klubistów, którzy, nie mogąc jawnie działać, okryli swe ohydne twarze maską czci i uszanowania dla dyktatora, potajemnie zaś podkopywać jego potęgę zaczęli. Nie mogli oni tak łatwo utracić nadziei dojścia do opanowania władzy, nie wahając się nigdy w..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 389
" zaÅ›, że ChÅ‚opicki dla tego szczególniey, iż byÅ‚ wojskowym i znakomitym wojskowym, wzbudzaÅ‚ takÄ… ufność i wiarÄ™, chcieli klubiÅ›ci stworzyć współzawodnika jego w osobie podporucznika Piotra Wysockiego, który w nocy 29 listopada szkołę podchorążych z Å?azienek wyprowadziÅ‚. Na..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 390
" cki nie wiedział, nie mogło mieć pewnej podstawy i że, przystępując do niego, należało tak przystąpić jak Czartoryski, Niemcewicz i Chłopicki. Lecz po tak ciężkiej niewoli pierwsze chwile wolności i nadziei lepszego bytu, rozogniwszy wszystkie umysły zapałem, nie dozwoliły..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 391
" a nawet przebijała się w nich zgryzota sumienia. Przez ciąg cały swego marszu w. książę przez mieszkańców przyjmowany był z zapomnieniem uraz i krzywd ciężkich, przez niego zadanych, ze względnością nawet niedoli acz chwilowej winną. Lecz Rożniecki, który sam jeden z..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 392
" rymi czas wśród ciągłych rozrywek przepędzał. Żył on poufale z Chłopickim. Skoro rewolucya wybuchnęła, przyłączył się do rady administracyjnej i, na krok jej nie odstępując, utrzymywał protokóły jej posiedzeń. Wybór jego na miejsce tak ważne, jakiem był urząd sekretarza..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 393
" i ufnością narodową uświęcone, pociągnęli Niemojowskiego do redakcyi Kuryera, zawerbowawszy do niej i Osińskiego i Brodzińskiego i od dnia 10 grudnia wydawać zaczęli Kuryera Polskiego z wymienieniem redaktorów. Byli nimi wszyscy znakomitsi sprawcy rewolucyi i członkowie klubu; na..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 394
" Polski przyjął natychmiast rewolucyjną barwę i tak zaczął pisać o rzeczy publicznej, jak dotąd pisał o literaturze. Kuryer Polski za rządu upadłego uparty wiódł bój z klasycznością, puszczał w obieg wyobrażenia niedojrzałe, po większej części z autorów niemieckich..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 395
" którzy ją zaczęli. Imiona Czartoryskiego, Niemcewicza, Chłopickiego chcieliśmy otoczyć czcią i uszanowaniem, oświecać naród o patryotyzmie nowych patryotów; chcieliśmy nakoniec tę myśl rozwinąć, że władza najwyższa w tej chwili prawnie należy do tego, który, konieczną..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 396
" Petersburga a szczególniej przeciw wyborowi księcia Lubeckiego. Na pierwszy odgłos powstania kilku Wielkopolan, przekradłszy się przez granicę, pospieszyli do Warszawy dla zasięgnięcia rad i odebrania rozkazów rządu; gotowi byli oni do rozpoczęcia powstania w Prusiech. Pierwszy..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 397
" siona młodzież szałem wesołości, rozpoczynała tańce z aktorkami na scenie a nawet zmuszała kobiety, będące w lożach, do dzielenia tych rubasznych zabaw. Złą byłaby patryotką ta, któraby z akademikiem lub podchorążym wzbraniała się pójść w tańce; zdrajcą kraju byłby ten,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 398
" składali tak jak w dawnych Polski czasach szeregowcy i towarzysze. Uzbrojenie w kraju postępowało; dyktator nakazał dostawę jeźdźca jednego z każdych 50 dymów; ogół ich wyniósł blisko 10 tysięcy; czwarte bataliony tworzone były z żołnierzy dymisjonowanych, nowe pułki..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 399
" Brat starszy dogadzał mu, aby wymódz na nim odstąpienie korony a brat młodszy za to, że mu tę koronę odstąpił; wyobraźmy sobie cesarzewicza, pewnego przez ciąg lat piętnastu, że każda myśl prawie każdego mieszkańca Polski jest mu znana, że każdy żołnierz, równie jak na..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 400
" szkaradę natury ludzkiej. Naród cały wydobył się z pod rózgi żelaznej cesarzewicza, ale jedna ofiara mu pozostała, na której wszystkich krzywd swoich obecnych będzie się mógł pomścić... Cesarzewicz odmówił deputacyi listu do cesarza, lecz ułatwił jej podróż i rozkazał..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 401
" byłoby hasłem do wojny; na jenerała Rosena spadłaby odpowiedzialność za odjęcie dyktatorowi możności zakończenia rewolucyi zgodnym sposobem. Po wydaniu uniwersałów sejmowych, na dzień 18 grudnia zwołujących reprezentantów, wielu z nich pospieszyło do stolicy. Już dnia 15..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 402
" senatorów przystąpiło, wysłali posłowie deputacyą do dyktatora w celu porozumienia się z nim i zapytania go o dalsze jego zamiary. Dyktator bardziej jeszcze utwierdził się w swoim systemacie, gdy po przybytki Haukiego dowiedział się, że zapowiedziane przez Lelewela a rozgłaszane..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 403
" łożono do dnia 21. Skoro tylko izba poselska w sejmującą się zamieniła liczne głosy żądały wyboru marszałka, przypomniawszy sobie, że we Francyi rewolucya lipcowa prawo do tego izbom nadała. Władysław Ostrowski, poseł piotrkowski, jednogłośnie marszałkiem okrzykniętym..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 404
" zapomnieć, że gdy imię ojca mojego przeczytano, jeden czy dwa głosy zawołały: "On tu być nie powinien". Nikczemniki! znaliście wy całe jego życie, jego duszę nieskażoną, jego prawidła niezłomne, — ażeby śmieć publicznie zawołać, że tam być nie powinien, gdzie radzą o..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 405
" ani się oddzielił od ludzi prawych, ani poszedł za tymi, których niewczesny zapał lub też żądza słynności sprawę publiczną o zgubę przyprawiła. Po wyborze marszałka w izbie poselskiej, gdy jednych zapał szczery ogarnął, gdy drudzy go zmyślali, Gustaw Małachowski oświadczył,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 406
" przyjmować jej, jak Gustaw Małachowski wyraził się, bez dobrodziejstwa ale i owszem z dobrodziejstwem inwentarza. Tym jedynie sposobem byłby się stał sejm panem rewolucyi a nie rewolucyonistów narzędziem. W tej więc chwili powstanie olbrzymim postąpiło krokiem, izba poselska..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 407
" bami, z naleganiem, ażeby władzę najwyższą aż do otwarcia uroczystego sejmu zachował. Lecz Chłopicki był niewzruszonym. Zdjąwszy mundur, w frak cywilny przybrany, nie przyjmował żadnych raportów, nie wydawał żadnych rozkazów; wojsko było bez wodza, kraj bez rządu. Na odgłos o..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 408
" Szembek, gubernator stolicy, wsiadłszy na konia, objeżdżał ulice i strzegł porządku; a tak skoro bezpieczeństwo miasta zapewnionym zostało, rząd wraz z marszałkiem izby udał się do Chłopickiego dla oświadczenia mu, iż sejm nazajutrz się zbierze dla złożenia w ręce jego władzy..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 409
" źna, tylko jedna wola nieprzełamana, żelazna zbawić naród może i od nieprzyjaciół zewnętrznych i od straszniejszych wewnętrznych wrogów. Przed wieczorem ułożono nakoniec projekt dyktatury, który nazajutrz miał być do izb wniesionym. Chłopicki, zgodziwszy się na niego,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 410
" bnie rozpoczętej na d. 29 listopada r. b. rewolucji, w obecnej się, znajduje chwili, zważywszy nagłość potrzeby nadania władzy naczelnej tej sprężystości i siły, któreby wojennemu stanowi odpowiadały, zważywszy nakoniec rękojmią, jaką nieskażony charakter i wysokie talenta..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 411
" 6. Sejm natychmiast po wydaniu obecnej uchwały zalimitowany zostaje; podczas trwania dyktatury tylko po zwołaniu go przez dyktatora odbywać się może. Wykonanie niniejszem uchwały sejmowej wszystkim władzom dotychczasowym, dowódzcom siły zbrojnej i wszystkim prawym Polakom polecamy...."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 412
" wego Polaka skłonił się do żądania izby; projekt więc z tą tylko odmianą, iż deputacya składać się będzie z senatorów przez senat wybranych i z 8 posłów, po jednym z każdego województwa przez izbę mianowanych, przyjęty został z okrzykami radości tak izby jak i galeryi. Lecz..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 413
" działaniach tak i w tem przymuszony niejako został do zezwolenia na niego. A tak przez uchwalenie manifestu i wyznaczenie członków de jego redakcyi rewolucya nowym olbrzymim krokiem naprzód się posunęła, po-pchnięta szczególniej przez marszałka i Gustawa Małachowskiego. Gdy się izby..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 414
" otoczony licznym tÅ‚umem. Po dwóch dniach nieufnoÅ›ci i trwogi wróciÅ‚o wesele, bezpieczeÅ„stwo i dobra otucha. W ChÅ‚opickim upatrywaÅ‚ naród zbawiciela ojczyzny, bo siÄ™ w nim znaleść zwyciÄ™zcÄ™ wszystkich jej wrogów spodziewaÅ‚.   * * * "

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 415
" ROZDZIAÅ? XIV.   OdżyÅ‚y na nowo wszystkie intrygi, zabiegi, widoki osobiste i niebezpieczne zamachy. Lecz te nadzieje, obudzone na chwilÄ™, wkrótce zawiedzionemi zostaÅ‚y, gdy sejm wÅ‚adzÄ™ najwyższÄ…, w też same oddaÅ‚ rÄ™ce. Przecież acz publiczny zapaÅ‚ dla ChÅ‚opickiego byÅ‚..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 416
" jakąkolwiek wziętość w opinii, ażeby dojść do najwyższych szczebli w rządzie. Z tą namiętnością znaczenia łączyła się żądza słynności; każdy chciał, aby o nim mówiono i pisano, a tak tysiące miłości własnych obudzone marzyły i znaczenie i sławę. Lecz te tysiące..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 417
" pismo Krysińskiego powiesiła obok portretu Rożnieckiego. Krysiński, tem niezrażony, wydaje Drugą i Trzecią mowę, w nich z zapalczywością powstaje przeciw urzędnikom dawnego składu rzeczy a szczególniej przeciw ministrowi skarbu, dając w piśmie swojem do zrozumienia, że on sam..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 418
" wolucyi, że nie zechce trafowi ślepemu losów kraju powiewać, że będzie wolał nieiako kilkoletniej rewolucyjne zawieszenie broni z Rosyą zrobić, jak tak niebezpieczną grę hazardowną wojny z dziesięć razy silniejszym nieprzyjacielem rozpocząć. Wszelkiemi więc sposobami usiłowali..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 419
" przed 18 grudnia jeszcze wyjechali ajenci dyktatorscy do Berlina, Paryża i Londynu. Przypomnijmy sobie stan ówczesny Europy, przypomnijmy sobie, że w owej chwili Ludwik Filip, już uznany królem przez wszystkie mocarstwa, jeszcze nim zupełnie nie był przez cesarza Rosyi. Odpis cesarski na..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 420
" niejszym wypadkiem dla Francyi i Belgii, ona te państwa obadwa zbawiła. Cesarz rosyjski, sparaliżowany w swych zamiarach, nie mógł myślić o ich niezwłocznem wykonaniu. Francya, obawiająca się wojny przed chwilą, mogła przynajmniej nią grozić nieprzyjaciołom swoim a tymczasem..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 421
" skiego, tak silnie na księcia nalegali, iż książę, po wybadaniu myśli i zdolności Wielopolskiego, polecił napisanie instrukcyi dla ajenta do Londynu. Tymczasem Wielopolski trafił za pomocą pani Wąsowiczewej prostą drogą do dyktatora, a tak wybór padł na niego; instrukcya zaś,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 422
" rządowi wyjątki z gazet ministeryalnych, w których wyraźnie o odbudowaniu Polski mówiono i o nowych obowiązkach Francyi, wynikających z nowych okoliczności. Zapał, jakim Francya przyjęła wiadomość o powstaniu polskiem, umacniał nas w nadziei jej wsparcia. Cieszyliśmy się, że nam..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 423
" się podał, Andrzeja Plichtę, sekretarzem przy sobie Krysińskiego. Dnia tegoż dyktator przeniósł się z domu Mikulskiego do pałacu namiestnikowskiego i zajął mieszkanie po radzcy sekretarzu stanu. Tak więc rząd cały utworzonym został i wszelkie czynności z porządkiem odbywać się..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 424
" zwy. Lecą o jej nadejściu wkrótce wiedziała Warszawa a tajenie jej szemranie na rząd obudziło. W tych czasach ciągle zaostrzana ciekawość ciągle zaspokojoną, być chciała; każdy, porzuciwszy swoje dawne zatrudnienia, nowy tryb życia zaczął; siła działalna rozwijała się w..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 425
" sze do czytania; skoro się jaka poezya lub poeta nie podobał, świstano, sykano i zmuszano go do zejścia z trybuny dla ustąpienia miejsca godniejszemu. Ten tłum młodych ludzi z nakrytemi głowami, dźwięk muzyki, mięszający się z szczękiem pałaszy, z brzękiem kieliszków, z wrzawą..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 426
" pisany, z zimną wykończony rozwagą. Za nadto w nim było dowcipu, wymowy i błyskotek imaginacyi. Był to głos dowcipnego człowieka ale nie narodu, a grobu powstającego. Komisya, wyznaczona przez sejm do napisania manifestu, złożona z biskupa Prażmowskiego, kasztelana Dembowskiego,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 427
" Książę Czartoryski chciał powołać do wydziału dyplomatycznego Małachowskiego, Świdzińskiego i Morozewicza; lecz Małachowski, z którym o tym przedmiocie z polecenia księcia mówiłem, oświadczył mi, iż nie podejmie się kierowania wydziałem dyplomatycznym jak tylko pod warunkiem,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 428
" tyczne, przysyłsane w kopii z Petersburga wielkiemu księciu. Papiery te sięgały tylko od roku 1826 a zatem udzielane były cesarzewiczowi do chwili wstąpienia na tron cesarza Mikołaja. W tych tekach dyplomatycznych znajdowały się wszystkie pisma przez gabinet petersburgski innym dworom..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 429
" zdaniem sprawy z ich treści, które natychmiast księciu Czartoryskiemu złożył Małachowski. Książę Czartoryski zalecał nam jak największą tajemnicę; żądał on, ażeby tak wyjmować i tak w teki wkładać napowrót wyjęto papiery, ażeby nikt poznać nie mógł, że ruszanemi..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 430
" Ludwika Filipa, przesłał posłowi swojemu w Paryżu rozkaz opuszczenia tej stolicy: "Nie możesz Wpan przyjmować gościnności od rządu, który za prawy uwalać nie możem. — Vous ne sauriez accepter l'hospitalité d'un gouvernement, que nous ne pouvont pas considerer comme légalement..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 431
" nych na niego przez traktaty, lecz że ważniejsze i świętsze powinności wskazuje mu dobro państw jego; że wprawdzie rząd dzisiejszy francuzki nie wypłynął z prawego porządku rzeczy, lecz stał się wypadkiem konieczności i przynajmniej stawił zaporę "au monstre de la republique"..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 432
" Król zaś Filip w piśmie, uwiadamiającem cesarza o wstąpieniu swojem na tron, usprawiedliwiał przed nim postępowanie swoje i raczej żebrał niż żądał jego przyjaźni. Nie takim głosem król Francuzów powinien był przemawiać. W tym prawie czasie król saski oznajmił gabinetowi..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 433
" wezwał tedy gabinety londyński, wiedeński i berliński do wspólnego porozumienia się. W depeszach, przesłanych hrabiemu Gourieff, ministrowi rosyjskiemu w Hadze, minister spraw zagranicznych oświadczył, iż cesarz, lękając się, ażeby król Wilhelm nie mniemał, iż on wacha się w..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 434
" przedsięwzięciu licznemi trudnościami, nawet upadkiem ministeryum ks. Welingtona; lecz gdy zamyślał rewolucyą za Renem przytłumić, nad Wisłą nowa wybuchła; wtenczas dopiero uczuł się on zmuszonym do odłożenia wykonania swych zamiarów, a chcąc z Francyą się pogodzić,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 435
" podległość i te wojna w krótkim czasie wybuchnie. Wieści te fałszywemi były i za takie je uznał dyktator i książę, lecz mniej świadomi spraw politycznych wierzyli im i rozgłaszali je. Z tych wiadomości ta tylko była prawdziwa, że gabinet paryzki wysłał gońców do Wiednia i..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 436
" pełnej niebezpieczeństw lecz i pełnej chwały; nie powinien on był w czasach rewolucyjnych tak małe dbać o miłość wojska i zapał narodu. Jeżeli chciał wstrzymać rewolucyą, powinien był ją podbić; jeżeli chciał pójść z nią, powinien był przed nią stanąć i panować nad..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 437
" działo. Ulice warszawskie uskarżały się na bezkarność szpiegów. Postanowienie dyktatora w tej mierze wydane zawiodło oczekiwanie gminu, który cieszył się na widowisko wieszania szpiegów. Klub korzystał z rodzących się uczuć niechęci, wlewał truciznę nieufności w umysły,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 438
" jak najlepszy panował w tem mieście. Rada obywatelska w podanym adresie wyraźnie oświadczyła się przeciw klubom i za jej sprawą zamknięty został klub lubelski. Widziałem się w Lublinie z Maurycym Mochnackim, który, wziąwszy 2000 zł. ze skarbu na umundurowanie, wszedł do wojska i..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 439
" ROZDZIAÅ? XV. Kiedy dyktator, oczekujÄ…c wiadomoÅ›ci z Petersburga, nie ogÅ‚aszaÅ‚ dotÄ…d dalszych zamiarów swoich, niecierpliwość i pewien rodzaj obawy ogarnęły umysÅ‚y; dawaÅ‚y siÄ™ jednakowoż spostrzegać rozmaite zdaÅ„ odcienia. I tak jedni, i tych maÅ‚a liczba byÅ‚a, pragnÄ™li..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 440
" przeciwnych jej europejskich wypadków. Wkrótce stronnictwo to arystokratycznem nazwane zostaie, a co było w niem najczystszym patryotyzmem, za oziębłość wzięto, co było rozwagą, niedołężnością i lękliwością nazwano. Trzecie stronnictwo od drugiego nie wiele w zdaniach..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 441
" się wszystkich środków, zdolnych im przeszkodzić, od dnia 5 stycznia wydawać zaczęli dziennik pod nazwiskiem Nowa Polska. W nim to po raz pierwszy pomięszane z imionami znanemi i powszechnie szanowanemi ukazały się imiona nowe, którym przewodniczyło imię Lelewela. Numer pierwszy..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 442
" Nowego Roku. Nazajutrz Mateusz Lubowidzki umknął z Warszawy. Skoro o ucieczce jego wieść gruchnęła, objawiło się tak wielkie wzburzenie umysłów, iż dyktator widział się zmuszonym do wydania rozkazu aresztowania prezesa banku. Od czasu rewolucyi z 1794 roku utrzymuje się między..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 443
" jego wiadomoÅ›ciÄ… przy pomocy Å?ubieÅ„skich dawny wiceprezydent ujechaÅ‚ z Warszawy. Nie bÄ™dÄ™ dyktatora i Å?ubieÅ„skich obwiniaÅ‚ o zdradÄ™ kraju ia ten postÄ™pek, lecz obwinie ich o błąd, powtórzÄ™ te sÅ‚owa znane, że wiÄ™cej jak zbrodniÄ…, bo błąd popeÅ‚nili. Zbawienie narodu nie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 444
" Chłopicki nieufność, bądź że na wielu z nich chętka popularności i bojaźń obrażenia opinii działała, bądź nareszcie, że manifesta cesarskie, umieszczone w gazecie berlińskiej, stłumiły wszelką nadzieję układów, deputacya dozórcza mimo przełożeń, rad i otwarcie..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 445
" szlachetny naród w każdem położeniu powinien zachować słuszną wdzięczność dla tych, którzy na nią zasłużyli; że manifest nie zdaje mi się temu zadość czynić względem pamięci cesarza Aleksandra, któremu jednak Polska winna jest, że dziś ma wojsko narodowe, winna byt swój..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 446
" fest mnie się wydawał nie dosyć zastosowanym do obecnej chwili. Słyszany powód publikowanego w gazecie berlińskiej groźnego uniwersału prowadził podług mnie da przeciwnego wniosku, to pismo bowiem dowodzi, że cesarz Mikołaj, gdy go podpisywał, zupełnie nie był wiadomym..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 447
" Takie było księcia zdanie o manifeście. Pomnę, że często mi powtarzał, mówiąc o nim, iż znajduje to pismo ani odpowiadającym celowi, ani stosownem do chwili. Podług mnie manifest ten nie był bez talentu napisany, wystawiał on obraz rzeczywisty ucisków przeszłych narodu i jego..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 448
" ten manifest, manifest ten, który, powiedzmy prawdę, nie dla Europy ale jedynie dla Polski i szczególniej dla Warszawy był napisanym. Ogłoszenie drukiem manifestu stawiało dyktatora w położeniu krytycznem; przewidując, iż zamiary jego wsparcia w sejmie nie znajdą, a bez sejmu..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 449
" sce przeznaczone, bliskiem zagrażały niebezpieczeństwem. Cesarz mianował był feldmarszałka Dybicza głównokomenderującym armii czynnej, która już z wielkim pośpiechem zbierała się i ku granicem Królestwa dążyła. Przedpokoje cesarskie brzmiały pogróżkami wojennemi. Jenerał..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 450
" szerzała się między publicznością, zarazić snadniej zdołała młodzieńcze umysły. Znaki tej zarazy z początkiem roku objawiały się między gwardya akademicką,. Niektórzy jej członkowie zaczęli wydawać dziennik gwardyi honorowej, którego główni redaktorowie, stawszy się tylko..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 451
" Gurowskiego, wymową napuszoną przypominając styl rewolucyi francuzkiej, ogłaszały jej naukę, inne nakoniec rzucały pociski na osoby, na jednę znienawidzone wzywały zemsty publicznej, na drugich rzucały potwarze najczarniejsze, wszystkie będące u władzy w podejrzenie wprawić..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 452
" Tak więc po powrocie moim ze wsi znalazłem rozpoczętą walkę ultrarewolucyonistów nie tylko z rządem i z stroną umiarkowaną, ale, można śmiało powiedzieć, z ogółem publiczności. Uważając się oni za sprawców rewolucyi, myśleli, że rewolucya i naród do nich należy, w ich..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 453
" reszcie dzienniki berlińskie nieprzyjaźnie się dla sprawy naszej wyrażały. W takim stanie rzeczy w medyacyi obcych mocarstw pokładać trzeba było nadzieje i szukać zbawienia. Lecz medyacya ta nie mogła rozciągać swego działania za granice, określone traktatami. Instrukcya więc, do..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 454
" pełną w Polakach, powinienby okazać przychylniejsze im chęci, dozwalając przez swoje państwa wolnego przejazdu podróżnym i przywracając dawne sąsiednie stosunki; 7) że nakoniec, gdy mocarstwa opuszczą sprawę polską, naród będzie przymuszony chwycić się wszelkiej broni rozpaczy..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 455
" tnych i jenerałów gnanych ze zdolności; nakoniec o zmianę konsula i ustanowienie nowych, choćby tajemnych ajentów. Tak silna wiara w pomoc Francyi opanowała wszystkie umysły, że w instrukcyi tej nie przypuszczaliśmy, ażeby gabinet paryski system obojętności względem Polski..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 456
" tucyjnym wystawiał przykład. Będąc ministrem, dozwolił imię swoje umieścić na czele Dziennika opozycyjnego, był jednym z redaktorów Nowej Polski, był prezesem klubu, który, gdy publicznie zbierać się nie śmiał, potajemnie narady odbywał. Lelewel, wstąpiwszy do ministeryum,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 457
" świadczenie, iż pismo ich przestało od 11 stycznia wychodzić ani dla braku funduszów, ani z woli redaktorów; nikt za nimi jednak głosu nie podniósł; ale klubiści, korzystając z tej sposobności, starali się podburzyć gwardyą honorową przeciw dyktatorowi, nazywając akademików..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 458
" mieć udział, rozdał broń i ładunki kompaniom artyleryi, uwiadomiwszy o tem poprzednio jenerała Bontemps'a. Dyktator tejże samej nocy rozkazał przytrzymać Lelewela, JB. Ostrowskiego i Bronikowskiego, silny powziąwszy zamiar ukarania ich śmiercią, skoroby najmniejsze dowody..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 459
" miary dyktatora; lecz Bonawentura Niemojowski, zawsze o swoją popularność troskliwy, wymówił się od śledztwa a wniósł, ażeby pierwszemi badaniami zwyczajne zajęły się sądy. Gdy zaś książe nalegał na Chłopickiego, ażeby wypuścił na wolność Lelewela, dyktator, zostawszy w..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 460
" go do wypełnienia zupełnego woli cesarskiej, w odezwach do Rady administracyjnej wyrażonej; Lubecki zaś doradzał Chłopickiemu, ażeby bez zwłoki usłuchał głosu pierwszego manifestu cesarskiego, gdyż jak z jednej strony żadne zapewnienia i warunki wyprosić się u cesarza nie dadzą,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 461
" skiej, ale w sposób dogadzający równie jego interesom jak jego miłości własnej; żądał on nieograniczonej od narodu ufności i bezwarunkowego poddania się. Nie pytając o przyczyny rewolucyi, nie wchodząc w uczucia i prawa narodu, nie rozbierając przeszłości, która obecność..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 462
" wiając, prosił o pozwolenie wyjawienia mydli swoich w osobnem piśmie; jakoż napisał on list do jenerała Benkendorfa, w którym wystawił niedokładny obraz nadużyć rządu przeszłego, lecz w którym ani uczuć narodowych, ani potrzeb jego nie odmalował, ani skutków rozszerzenia..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 463
" Polskę. Z takiemi wiadomościami, z radą niezwłocznego poddania się na łaskę przybył Jezierski do Warszawy i mową swoją tak silny wywarł wpływ na uczucia dyktatora, iż ten już nie o układach ale o poddaniu się myślał. Jezierski spotykał korpusy wojsk rosyjskich, dążące ku..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 464
" przypadku bić się nie będzie. Daremne były przemienia księcia Czartoryskiego, Platera, członków rządu, sekretarza jego Krysińskiego; ten ostatni widząc, ii upór dyktatora przełamać się nie da, żądał uwolnienia od dalszych obowiązków, a Roman Załuski na jego miejsce mianowanym..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 465
" zgodnych z dobrem i honorem narodu; chciał książę unikać tego wszystkiego, coby rewolucyą wzmacniało i rozszerzało, coby zgodę trudniejszy czyniło; lecz skoro sejm uznał powstanie za narodowe i cały naród z zapałem nadzwyczajnym przystąpił do niego, skoro z drugiej strony, cesarz..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 466
" przedsięwzięciu jego stała się głośniejszą i niespokojność w publiczności objawiać się zaczęła, deputacya dozorcza, zebrawszy się, zażądała od dyktatora komunikowania jej papierów nadeszłych z Petersburga; przeczytane listy ministra Grabowskiego i księcia Lubeckiego..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 467
" dał na chwilę władzę rozumu, mówił, co mu namiętność w usta kładła, darł włosy, bił w drzwi pięściami, rozwagi zimnej nie zdołał przywołać w pomoc. Oświadczył on nareszcie deputacyi, iż przyjął władzę dla wstrzymania anarchii, lecz że królowi swemu nie przeniewierzy..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 468
" wania mocno, wyraźnie i nieodzownie ustalić, bynajmniej nie uwłaczając prawom najwyższym reprezentacyi narodowej. "Uznaliśmy więc za powinność bronić wszelkiemi siłami niepodległości ojczyzny i sławy imienia polskiego; nie poddać się w kraju żadnej zwierzchności, sankcyi narodu..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 469
" sumiennie zatrzymać, o ileby mnie samemu pozostawione było obmyślenie środków, kraj ratować mogących". Deputacya w następującem piśmie udzieliła dyktatorowi odpowiedź. "Deputacya ma zaszczyt oznajmić, iż nie jest umocowaną do udzielenia dyktatorowi żadnej innej władzy nad tę,..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 470
" skiego paÅ‚acu napeÅ‚niony byÅ‚ osobami, troskliwemi o wypadki. Dyktator trwaÅ‚ w uporze zÅ‚ożenia wÅ‚adzy. Rozkazano, ażeby gwardya narodowa byÅ‚a w pogotowiu. Dowództwo jej po zÅ‚ożeniu Piotra Å?ubieÅ„skiego daÅ‚ dyktator kasztelanowi Antoniemu Ostrowskiemu na usilne wstawienie siÄ™..."

Wspomnienia Andrzeja Edwarda Koźmiana. T. 2 - strona 471
" mógł nad środkami, zabezpieczyć mogącemi byt Polski, jej swobody, oraz zatrudnić się wyborem władzy rządowej i naczelnego wodza". Tak więc Chłopicki przestał być dyktatorem. Deputacya dozórcza wezwała natychmiast na wodza naczelnego jenerała Weyssenhofa, który wraz z dywizyą..."