"Król Duch" czy "Królowie Duchy" : (przyczynek do wyjaśnienia niektórych punktów niedokończonej epopei Slowackiego) - strona 48
domienia. Naturalnie, że wobec takich zagadek i psychologja naukowa, i psychologja krytyczna, i psychologja Życiowa jest bezsilną. Kusić się o rozwiązanie pobobnych problematów niesposób, bo można by zabrnąć w bagnach zupełnie gołosłownych majaczeń o "magnetycznych prą-
-----------------------------------------------------
że ów odgłos "ciężkich kroków", słyszany przez Mieczysława był halucynacją, złudzeniem słuchowem — niema w danym wypadku racji. Ale dla czego królewic utożsamia kapłana z Zorjanem? Może właśnie dla tego, że to, jak mówiliśmy w tekście — są wcielenia jednego ducha?! Że ten duch w warjantach i niektórych wzmiankach poematu olbrzymieje; że poeta przeznacza mu wielką rolę; że go utożsamia z wodzem ludu Izraela, z Eljaszem, wziętym za życia z ciałem do niebios na wozie ognistym — to właśnie dowodzi, że
www.kratbet.pl
duch Zorjana osiągnął już taki stopień, świętości, iż chyba grzeszyć nie mógł, a Św. Stanisław i jego inkarnacja późniejsza, Mickiewicz — nie byli, jak sam poeta mówi i, jak wiemy, — bez win, pomimo swojej świętości. A jak czytamy w "Wykładzie nauki" wzięcie żywcem do nieba było taką nadzwyczajnością, takim objawem wielkości i świętości, że tylko Eljasz na wozie ognistym ulatujący, — Eneasz śród walki — Romulus pośród piorunów etc. — a po Chrystusie żaden już bez mogiły na ziemi".
Jeżeli, jak świadczą warjanty, Zorjan — był ową kometą, "ognistym smokiem, który zmocował" Popiela-Słowackiego "wobec rycerzy, jeżeli on jeden trzymał królewskiego ducha w ryzie" — to niepodobieństwo zlewać Zorjana, a zatem i Piasta — z Mickiewiczem, bo chociaż cały wątek obecnej rozprawy obraca się koło tego, by oczyścić Słowackiego z krzywdzącego zarzutu "samoubóstwienia i megalomanji", to jednak nigdzie nie znajdujemy wyraźnego Śladu, żeby autor "Króla-Ducha" uznał się za niższego, za zwyciężonego, za poddanego autorowi "Pana Tadeusza". Takiego aktu pokory nie spełnił i, o ile znamy jego psychologję, spełnić nie mógł. "Anielskość" — nie zabiła bynajmniej w Słowackim hardości i dumy, ani poczucia własnej wartości. Są na to dowody. Ze wszystkich wyłuszczonych względów, identyczność ducha, postawionego tak wysoko w hierarchji kosmicznej i dziejowej, jak Eljasz-Zorjan, ze Św. Stanisławem, a pośrednio i z Mickiewiczem wydaje nam się wątpliwą.
Na tera przerywamy, nie polemikę, lecz dyskusję, bo wobec tego, że poeta zmieniał szczegóły planu epopei w ciągu roboty kilkakrotnie, że przestawiał rapsody, przesuwał osobistości, a co najważniejsza, że nie posiadamy nietylko ostatecznej re-
-----------------------------------------------------
że ów odgłos "ciężkich kroków", słyszany przez Mieczysława był halucynacją, złudzeniem słuchowem — niema w danym wypadku racji. Ale dla czego królewic utożsamia kapłana z Zorjanem? Może właśnie dla tego, że to, jak mówiliśmy w tekście — są wcielenia jednego ducha?! Że ten duch w warjantach i niektórych wzmiankach poematu olbrzymieje; że poeta przeznacza mu wielką rolę; że go utożsamia z wodzem ludu Izraela, z Eljaszem, wziętym za życia z ciałem do niebios na wozie ognistym — to właśnie dowodzi, że
Darmowa reklama:
Biegi schodowe
Standard tylko dla najlepszych - Biegi schodowe - zainwestuj i ciesz się dobrym nabytkiem.www.kratbet.pl
Jeżeli, jak świadczą warjanty, Zorjan — był ową kometą, "ognistym smokiem, który zmocował" Popiela-Słowackiego "wobec rycerzy, jeżeli on jeden trzymał królewskiego ducha w ryzie" — to niepodobieństwo zlewać Zorjana, a zatem i Piasta — z Mickiewiczem, bo chociaż cały wątek obecnej rozprawy obraca się koło tego, by oczyścić Słowackiego z krzywdzącego zarzutu "samoubóstwienia i megalomanji", to jednak nigdzie nie znajdujemy wyraźnego Śladu, żeby autor "Króla-Ducha" uznał się za niższego, za zwyciężonego, za poddanego autorowi "Pana Tadeusza". Takiego aktu pokory nie spełnił i, o ile znamy jego psychologję, spełnić nie mógł. "Anielskość" — nie zabiła bynajmniej w Słowackim hardości i dumy, ani poczucia własnej wartości. Są na to dowody. Ze wszystkich wyłuszczonych względów, identyczność ducha, postawionego tak wysoko w hierarchji kosmicznej i dziejowej, jak Eljasz-Zorjan, ze Św. Stanisławem, a pośrednio i z Mickiewiczem wydaje nam się wątpliwą.
Na tera przerywamy, nie polemikę, lecz dyskusję, bo wobec tego, że poeta zmieniał szczegóły planu epopei w ciągu roboty kilkakrotnie, że przestawiał rapsody, przesuwał osobistości, a co najważniejsza, że nie posiadamy nietylko ostatecznej re-
Oznaczenia: Biegi schodowe