"Marsz, marsz Dąbrowski!" : epizod sceniczny w jednej odsłonie wierszem oryginalnie napisany - strona 12
DON AUGUSTO.
Nie czas na słowa — siostro w tej komnacie
Flora pozostać nie może, do sali
Innej ją trzeba wieść, wnet się zapali
Walka na bruku, pod temi oknami
Popłynie krew!
DONNA KRYSTYNA.
A więc chodź z nami
Floro, siostrzyczko, w piwnicach pałacu
Będziesz bezpieczną póki nie nastąpi
Walce tej koniec... chodź siostro, chodź Floro!
www.polpak.pl
/>DONNA FLORA.Nie czas na słowa — siostro w tej komnacie
Flora pozostać nie może, do sali
Innej ją trzeba wieść, wnet się zapali
Walka na bruku, pod temi oknami
Popłynie krew!
DONNA KRYSTYNA.
A więc chodź z nami
Floro, siostrzyczko, w piwnicach pałacu
Będziesz bezpieczną póki nie nastąpi
Walce tej koniec... chodź siostro, chodź Floro!
Darmowa reklama:
Doypack
Standard tylko dla najlepszych - Doypack - zainwestuj i ciesz się dobrym nabytkiem.www.polpak.pl
Zostaw mnie! niech paląc runie, niechaj górą
Ściany! niech jaka kula zabłąkana
Ugodzi w moją pierś... jam już skazana
Na zgon... ja stąd się nigdzie nie oddalę!
(wyczerpana rzuca się na sofę)
DON ALFONSO.
(Który do tej chwili stał na uboczu, patrząc z boleścią i miłościąna Florę, mówi z czułością:)
W rozpacznym lęku, czy zgrozie, czy szale,
Pani, uspokój się...
(podchodzi do Flory, bierze ją za rękę, lecz ta wyrywa mu ją).
(Alfons mówi pełen wzruszenia: )
Żegnam cię, pani, niech to pożegnanie
Zostanie z tobą i może na zawsze,
Może to nasze ostatnie spotkanie.
Chyba że nieba będą mi łaskawsze,
I głowę całą pozwolą z pogromu
Unieść, i wrócić w progi tego domu.
Oznaczenia: Doypack