www.xcrzeszow2008.pl

"Marsz, marsz Dąbrowski!" : epizod sceniczny w jednej odsłonie wierszem oryginalnie napisany - strona 7
BRYGIDA.
(zmieniając opatrunek na glonie Augusta mówi z flegmą: )
Donna Krystyna z całą służbą męskąI
I Don Alfonsem, niegdyś narzeczonym
Panienki Flory, opatruje okna
I uzbrojonych rozstawia po domu
Innym lać każe kule i nikomu
Nie da próżnować, mężczyzn i kobiety
Zatrudnia... wszystkich zagrzewa, zachęca
Rycerska dusza w niej
Darmowa reklama:

Organizacja bankietów

Standard tylko dla najlepszych - Organizacja bankietów - zainwestuj i ciesz się dobrym nabytkiem.
www.anmark-catering.com.pl
jest, nie dziewczęca!

DON AUGUSTO.
Mów mi o Florze, mów, słów nie trać pusto.

BRYGIDA.
(z flegmą mówi opatrując mu rękę)
Powoli wszystko powiem Don Augusto
Otóż, mój synu, kiedy Saragosse
Frank zdobył poraz pierwszy... tu, w pałacu
Stanął kwaterą pułkownik piechoty
Nieprzyjacielskiej...

DON AUGUSTO.
Ha! Francuz wzgardzony!

BRYGIDA.
To nie Frank, z innych pochodził on krajów
Ród swój wywodził z innej ziemi strony,
Z ziemi, jak mówił gdzie palmy nie rosną
Gdzie długą zimą a za krótką wiosną
Cieszy się człowiek, gdzie śniegi i lody
Pół wieku kryją pola, łąki, wody.
Oznaczenia: Organizacja bankietów